Ofiara śmiertelna przeciwników Krzyża Pamięci - "polityka miłości" zbiera pierwsze plony
Śp. Jan Klusik nie żyje
Obrońcy Krzyża na Krakowskim Przedmieściu są szykanowani jak za czasów stanu wojennego. Jeden z nich już nie żyje - kopnięto go w klatkę piersiową (policja i straż miejska mają rozkaz nie reagować, kiedy atakuje się ludzi modlących się na Krakowskim Przedmieściu). Innego zamknięto w szpitalu psychiatrycznym (metoda unieszkodliwiania przeciwników politycznych znana z ZSRR). To wszystko dzieje się w "wolnej Polsce".
http://www.blogpress.pl/node/5782
Swoją drogą, najłatwiej jest kogoś zniszczyć, dolepiając mu łatkę osoby niezrównoważonej psychicznie. Obecnie widać to najbardziej w podejściu "zdrowego" (raczej psychopaty) Palikota oraz przychylnych mu dziennikarzy i polityków do Jarosława Kaczyńskiego. Jakiś autorytet ITI (właściciela TVN i Onetu) uznał wszystkich walczących o prawdę o katastrofie smoleńskiej i domagających się godnego upamiętnienia jej ofiar za paranoików. Moja znajoma, na co dzień pracująca w charakterze psychiatry (również obrończyni Krzyża) skomentowała to tak: "Nie przypominam sobie, żeby ten pan mnie badał. A badanie jest konieczne, żeby postawić diagnozę."