JoomlaWatch Stats 1.2.9 by Matej Koval
Start >>> KOMITET >>> Ogłoszenia >>> O tak zwanym pomniku na Powązkach
sobota, 18 września 2010 19:18

O tak zwanym pomniku na Powązkach

Oceń ten artykuł
(8 głosów)

Na wstępie kilka pytań.

Kto jest autorem tablicy umieszczonej cichaczem na bocznej ścianie Pałacu Prezydenckiego? Marek Moderau.

Kto jest autorem tablicy poświęconej ofiarom katastrofy smoleńskiej w Katedrze Polowej Wojska Polskiego? Marek Moderau.

Ko jest autorem pomnika wystawionego bolszewikom, który pojawił się w Ossowie w rocznicę odniesionego nad nimi zwycięstwa? Marek Moderau.

Kto jest autorem tzw. pomnika wznoszonego obecnie na Warszawskich Powązkach? Marek Moderau.

Jakie gremium ekspertów w dziedzinie sztuki rozstrzygnęło o przyznaniu mu tych wszystkich realizacji? Żadne. Uczynił to Michał Boni. Czy przynajmniej konsultował się z rodzinami ofiar smoleńskiej katastrofy? Nie, bo nie uważał, że z ich zdaniem należy się w ogóle liczyć.

Trwają prace nad realizacją zaprojektowanego przez Marka Moderau „pomnika” poświęconego ofiarom katastrofy smoleńskiej na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie. Jego odsłonięcie planowane jest na 1 listopada 2010 r. Trzeba jednak mieć świadomość, iż „pomnik” ów w żadnej mierze nie zastępuje monumentu, którego wzniesienie przy Pałacu Prezydenckim postulują polskie środowiska patriotyczne.

„Przestańcie się awanturować o pomnik. Macie już pomnik na Powązkach. I to wystarczy!”

Takie właśnie jest przesłanie władz – wyrażające się w dwóch bryłach betonu, które jego autor ośmiela się nazwać pomnikiem.

Jego „instalacja” umiejscowiona przy mogiłach wybitnych osobistości polskiego życia politycznego jest przez ich bliskich odbierana jako obelga. Pomijając poziom „artystyczny” (!), nie do zaakceptowania jest jej symbolika. Instalacja ta pozbawiona jest krzyża. A na nim rodzinom ofiar ogromnie zależało. Jej autor po prostu nie wyraził zgodny na krzyż, choć skądinąd nie miał żadnych oporów, by krzyż (prawosławny) stanowił główny element zaprojektowanego przezeń pomnika bolszewików w Ossowie.

Ponadto: pan Moderau nie zgodził się również na to, by o formie nagrobków poległych w Smoleńsku Polaków mogły decydować ich rodziny. O tym decyduje wyłącznie on sam.

Dwie betonowe bryły, o ostentacyjnie sekularnej wymowie, świadczą o tym, że władze nie tylko ignorują wolę znaczącej części narodu, ale nawet nie mają zamiaru liczyć się z uczuciami tych, którzy w katastrofie smoleńskiej utracili swoich bliskich.

Marek Dyżewski

Poprawiane: sobota, 18 września 2010 20:03

1 Komentarz

  • Odnośnik do komentarzy Krzysztof Kobielski poniedziałek, 04 października 2010 09:31 Umieszczone przez: Krzysztof Kobielski

    Prawdą jest, że pomnik pana Marka Moderau'a to swoiste kuriozum. Ale apogeum "twórcze" osiągnął moim skromnym zdaniem w Ossowie, instalując krzyż prawosławny jako symbol ku czci tych, którzy za ten znak w Rosji Sowieckiej wymordowali tysiące prawosławnych popów i wyznawców prawosławia. Razem ze swoim mecenasem panem Bronisławem K. pan Moderau naprawdę dokonał rzeczy arcyabsurdalnej. Jednakże - jeżeli prawo Murphy'ego rzeczywiście obowiązuje - na pewno uda mu się "przebić" własne dzieło...

    Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

+Dodaj komentarz