Artykuły w etykiet: Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński – po pierwsze partia czy Polska?

Szanowni Członkowie i Sympatycy Wrocławskiego Komitetu,
Drodzy Patrioci,
Oto mija rok od założenia Wrocławskiego Społecznego Komitetu Poparcia Jarosława Kaczyńskiego na Urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. 14 maja 2010 roku, w oparciu o analizę aktualnej sytuacji politycznej i najlepiej pojętą, obywatelską troskę o Polskę, opowiedzieliśmy się po stronie Osoby, którą darzyliśmy zaufaniem – Osoby, nie partii czy jakiejkolwiek koterii.
Niestety, po złej i nieudolnie prowadzonej kampanii, kierowanej przez wyznaczonych przez PiS, działaczy, którzy zamiast Kandydata, lansowali najczęściej samych siebie, wybory zostały przegrane.
Z klęski tej udało się jednak wynieść wartość szczególną, którą jest Wrocławski Komitet. Społeczne zgromadzenie Obywateli świadomych swoich wobec Ojczyzny powinności. Grono zacnych Ludzi i szlachetnych Patriotów. Narodowy potencjał moralny i intelektualny, tak potrzebny w czasach zepsucia i miernoty; niezbędny w dobie słabości Polski.
Od samego początku niezwykłe to zgromadzenie stawiało sobie najwyższe, państwowe cele. Wszelkie inicjatywy, które rodziły się w jego gronie, miały na względzie jedność Polaków i budowę, tak bardzo dzisiaj Ojczyźnie potrzebnej, Narodowej Siły.
Wielkim więc zaskoczeniem była dla nas wroga postawa wrocławskiego PiS-u, który najpierw przy pomocy swoich oddelegowanych funkcjonariuszy, starał się narzucić Komitetowi, znaną we własnych szeregach, metodę nicnierobienia, a gdy programowe hamowanie nie przyniosło spodziewanych skutków, zadaniowana grupa działaczy partyjnych po prostu wpisała się na listę członków Komitetu i przy współudziale wypróbowanego towarzystwa łowców synekur, dokonała swoistego puczu, wydzierając niewielką grupę osób i tworząc ciało, określane przez nich „komitetem ojców założycieli”, które od tej chwili miało stanowić atrapę społecznego Komitetu, i jako masa całkowicie podporządkowana decyzjom partyjnym, realizować interesy lokalnej struktury.
Dla pełni odniesionego „triumfu”, rozpętano prawdziwą kampanię oszczerstw i pomówień, wobec tych Członków Wrocławskiego Komitetu, którzy mieli odwagę przeciwstawić się tym oburzającym poczynaniom. Osoby te pozbawiano dobrego imienia i kompromitowano w przestrzeni publicznej, rozsyłając po Polsce, a nawet poza jej granice, zniesławiające je paszkwile.
Ale … minął rok, a Wrocławski Komitet istnieje nadal. Myśli się w nim i mówi o Polsce, i co najważniejsze, dla Niej działa; mimo wszystko i ponad wszystkim. Podejmowane tu wysiłki i formułowane koncepcje, stają się wsparciem i drogowskazem dla Polskich Patriotów. Budowana z wielkim trudem jedność staje się pomału faktem, i chociaż nie jest jeszcze sformalizowana, to przecież Ducha już czuć a Falę słychać.
Dziękuję Wam z serca, że w chwilach ciężkich Ojczyzna może się na Was wesprzeć. Dziękuję, że macie wytrwałość i odwagę, aby przeciwstawiać się kłamstwu i manipulacjom; że jesteście gotowi bezinteresownie i z poświęceniem pracować.
Bycie wśród Was jest dla mnie szczególnym wyróżnieniem i zaszczytem.
Sprawą honoru było, aby pomimo tak wielu ataków ze strony PiS-owskich struktur, pozostać wiernym poparciu, jakiego udzieliliśmy Jarosławowi Kaczyńskiemu. Tak, jak przed wyborami prezydenckimi, tak i teraz, Jego obywatelska wartość tkwi nie w kierowaniu coraz bardziej bezideową partią, ale w nadrzędnym patrzeniu i zabieganiu o Spawy Polskie; w budowaniu wielkiego, Narodowego Frontu, a nie w mówieniu o Nim czy zastępowaniu Go bezwolnym ciałem kolejnego stowarzyszenia.
Pozostaje mieć nadzieję, że Jarosław Kaczyński jest w stanie dostrzec dzisiaj ten ogromny rozziew, jaki panuje miedzy tymi potrzebami i podstawą poparcia, jakiego rok temu udzielił Mu Naród. A jeżeli tak, to nadszedł najwyższy czas przeorientowania prowadzonej polityki pozorów i zaspokajania wymagań partii, na rzecz polityki narodowej, ukierunkowanej na wielki Interes Polski. Czystości intencji i jasnych działań nie zastąpią w tej sferze nawet setki kolejnych konferencji czy żonglerka partyjnymi rentierami.
Polska znalazła się w wyjątkowej sytuacji i potrzebuje dla swojego ratunku, wyjątkowych, wielkich ludzi. Polscy Patrioci stają w szeregu;
Czy Jarosław Kaczyński jest gotowy zaprzeć się partyjniackich interesów i poprowadzić armię Wolnych Obywateli?
To dzisiaj pytanie ważne jak Polska. Pytanie, na którego odpowiedź nie pozostało już wiele czasu a gdy on minie, to być może już nikt więcej nie zapyta.
Marek Delimat
Grupa Inicjatywna
Wrocławskiego Komitetu
Zaproszenie na konferencję: „O Polsce, o Nas, o Gospodarce”

Szanowni Państwo!
W imieniu Organizatorów zapraszam Państwa na konferencję gospodarczo-społeczną pt: ,,O Gospodarce, o Polsce, o Nas” z udziałem m.in. Prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.
Konferencja odbędzie się 31 stycznia 2011 r.(poniedziałek) o godzinie 12:00 w hotelu Sheraton w Warszawie.
Uprzejmie informuję, że Organizatorzy nie przewidują zwrotów kosztów podróży.
Osoby zainteresowane udziałem w konferencji proszone są o potwierdzenie mailowe na adres: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. lub Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Pozdrawiam,
Aneta Kordowska
Doradca
Wicemarszałka Sejmu RP
Marka Kuchcińskiego
Prawo i Sprawiedliwość
ul. Nowogrodzka 84/86, 02-018 Warszawa
tel. (+48) 22 6215035, faks (+48) 22 6216767
e-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
www.pis.org.pl
Z A P R O S Z E N I E
K O N F E R E N C J A
o Polsce, o Nas
O Gospodarce,
PROGRAM KONFERENCJI
- pokaz filmu dokumentalnego o stanie budżetu państwa
- przedstawienie propozycji programowych Pis dotyczących infrastruktury, skarbu państwa, systemu emerytalnego
- wystąpienie programowe pana Jarosława Kaczyńskiego, Prezesa Rady Ministrów RP w latach 2006–2007
Serdecznie zapraszamy
na
Konferencję gospodarczo-społeczną
Prawa i Sprawiedliwości
o Polsce, o Nas
O Gospodarce,
Konferencja odbędzie się 31 stycznia 2011 roku, w Hotelu Sheraton, przy ul. Bolesława Prusa 2 w Warszawie. Początek o godzinie 12.00
Prosimy o potwierdzenie uczestnictwa: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Jarosław Kaczyński: "nie akceptuję i nie chcę uwiarygadniać takich działań władzy państwowej swoją obecnością w Radzie"
W piśmie do gen. Stanisława Kozieja, sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego, Jarosław Kaczyński informuje o swej decyzji odejścia z RBN.
Prezes PiS przypomina w dokumencie, że w skład Rady został powołany postanowieniem śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, co było dla niego „zaszczytem, możliwością służenia Ojczyźnie w najważniejszej dziedzinie – jej bezpieczeństwa”.
Jarosław Kaczyński zwraca uwagę na to, jak tragiczna dla państwa w swych skutkach była katastrofa smoleńska, która pozbawiła je osób pełniących kluczowe funkcje z punktu widzenia bezpieczeństwa kraju. Zaznacza, że rząd i prezydent Komorowski w swych działaniach podjętych po 10.IV. nie sprostali wyzwaniu, jakim było „zapewnienie podmiotowej pozycji naszego kraju w prowadzonym postępowaniu”.
„Zapomnieli, że jesteśmy członkiem NATO i Unii Europejskiej, dysponujemy całą gamą narzędzi prawno-międzynarodowych, opisanych i obowiązujących” - czytamy w piśmie. „Umiejętne wykorzystanie tych narzędzi zapewniłoby równoprawną pozycję w relacjach z Rosją służących wyjaśnieniu przyczyn katastrofy. Nie podjęto tych działań. Prezydent Komorowski i rząd Donalda Tuska zlekceważyli w najważniejszej dla bezpieczeństwa państwa chwili swojego Suwerena” - pisze Jarosław Kaczyński.
Prezes PiS przypomina także walkę z krzyżem. Podkreśla, że swoją obecnością w RBN nie chce uwiarygadniać działań władzy państwowej, jakie miały miejsce po katastrofie smoleńskiej, jak też tych ostatnich – w kwestii umowy gazowej z Rosją oraz zmiany Traktatu Lizbońskiego. Jego zdaniem zarówno przebieg negocjacji z Rosją i ich efekt, czyli porozumienie pozbawiające polską gospodarkę przewag konkurencyjnych, jak i popieranie przez rząd zmian traktatowych, zakładających „przyspieszony powrót do tendencji hegemonistycznych” to dwa „spośród wielu skandalicznych przykładów działań” podejmowanych przez obóz polityczny PO. „Uważam, że degradują moją Ojczyznę, nie chcę ich legitymizować” - podsumowuje Kaczyński.
Oświadczenie Jarosława Kaczyńskiego ws. ataku na łódzką siedzibę Prawa i Sprawiedliwości
1) Tragedia do jakiej doszło w Łodzi jest kolejnym wydarzeniem, które pokazuje powagę zagrożenia jakie dla demokracji stanowi socjotechnika stosowana przez rządzącą partię i wspierający ją front medialny. Socjotechnika siania nienawiści do politycznych przeciwników nieustannego posługiwania się insynuacjami i kłamstwem, kwestionowania podstawowych praw opozycji oraz elementarnych praw obywatelskich. Nie jest przypadkiem, że do mordu doszło w momencie gdy obchody półrocza tragedii smoleńskiej zostały potraktowane przez część mediów jako przejaw faszyzmu, atak na demokrację. Gdy padły całkowicie absurdalne oskarżenia, których sens był następujący:
Wolność w Polsce dotyczy tylko działań akceptowanych przez panujący establishment i jego politycznych i medialnych przedstawicieli. Niedawne oświadczenie Donalda Tuska, iż wyborcy przebaczą PO wszystko, poza dopuszczeniem do władzy PiS, jasno formułuję tezę, której sens można by najkrócej wyrazić znaną mi z historii formułą +Władzy raz zdobytej, nie oddamy nigdy+. Jest to formuła jawnie odrzucająca demokrację i podstawowe dla niej prawa obywateli do oceny zmiany władzy. Demokracja ma być zastąpiona manipulacją.
2) Tragedia ludzka jest też wynikiem całkowitego paraliżu tych działań wymiaru sprawiedliwości, które odnoszą się do rządzących a szczególnie ich działań wymierzonych w politycznego przeciwnika. Przez lata Prezydentury Lecha Kaczyńskiego mimo obowiązywania tych samych przepisów, które obowiązywały w poprzednich kadencjach i były wielokrotnie stosowane nie podejmowano działań karnych wobec osób obrażających Prezydenta RP. Nie podejmowano też działań wobec publicznych wypowiedzi mających charakter wzywania do zbrodni. Działania takie są opisywane w Kodeksie Karnym jako poważne przestępstwo mimo, to brak było reakcji prokuratury. W wypadku wypowiedzi Janusza Palikota można doszukiwać się bezpośredniego związku między jego wypowiedziami a mordem dokonanym w Łodzi. Praktyka nie stosowania prawa wobec tego polityka obejmowała także inne sprawy. Prawo i Sprawiedliwość złoży zawiadomienie o przestępstwie publicznego nawoływania do zbrodni i zabójstwa i oczekuje od wymiaru sprawiedliwości i Prokuratury do podjęcia działań adekwatnych do zaistniałych wydarzeń w tym stosowania odpowiednich środków zabezpieczających.
3) Padające od wczoraj wezwania do obniżenia temperatury sporu politycznego będziemy traktować jako wiarygodne, jeśli nastąpi jednoznaczne wycofanie się Platformy Obywatelskiej ze stosowania się socjotechniki opisanej w punkcie 1 a osoby stosujące je ze szczególną agresywnością i zaciekłością, zostaną wycofane z kierownictwa Sejmu RP. Nie może w nim być miejsca dla ludzi, którzy publicznie usprawiedliwiają zbrodnię zabójstwa i usiłowanie zabójstwa. Jeśli działania takie nie będą podjęte będziemy zmuszeni uznać, ze chodzi o doraźny chwyt propagandowy bez praktycznego znaczenia.
4) Prawo i Sprawiedliwość podkreśla, ze żadna agresja nie zmusi Naszej Partii do zaniechania starań o pełne wyjaśnienie tragedii smoleńskiej. Dziś naszym postulatem staje się wyjaśnienie zbrodni łódzkiej. Nie ma wątpliwości, że asumptem do niej była kampania nienawiści prowadzona przez PO i część mediów i na nich spoczywa moralna odpowiedzialność, ale w śledztwie rozważone muszą być także hipotezy innego rodzaju. Nie da się z góry wykluczyć, że zbrodnia miała bezpośrednich inspiratorów i że była częścią politycznego planu zastraszania siły opozycyjnej. Chcemy zapewnić, że takie zastraszanie się nie uda.
5) Prawo i Sprawiedliwość wielokrotnie wzywało do zmiany języka politycznego stosowanego w Polsce. Ta zmiana jest potrzebna w Polskiej demokracji, ale nie może oczywiście oznaczać ograniczenia działań opozycji, twardej krytyki Rządu, także wobec jego działań w sprawie tragedii smoleńskiej i prawa do jego moralnych ocen. Mechanizmy demokratyczne w Polsce, bardzo dziś zagrożone muszą działać. Pierwszy krok w kierunku postulowanych zmian należy jednak do tych, którzy wywołali agresję i od lat posługują się nią jako podstawowym instrumentem podtrzymywania swojej władzy.
6) Prawo i Sprawiedliwość sformułuje i przedstawi Sejmowi w najbliższym czasie, postulat powołania Komisji Śledczej, która zbada sprawę zbrodni łódzkiej. Na czele Komisji Śledczej powinien stać przedstawiciel Prawa i Sprawiedliwości.
Czyż do wygrania wyborów w 2011 roku nie wystarczy, aby osoby wpisane do Społecznego Komitetu Poparcia Jarosława Kaczyńskiego popierały PIS? Po jaki czort nam jakieś stowarzyszenie?
Spotkanie Grupy Założycielskiej
Stowarzyszenia Elektoratu Patriotycznego
12.10.2010. - wtorek - godz. 18.00
Wrocław, ul. Kościuszki 34, Pałacyk
Cel postawiony przed Wrocławskim Społecznym Komitetem był jasny i klarowny - udzielić poparcia Jarosławowi Kaczyńskiemu w wyborach prezydenckich. Twierdzę jednak, że większość z osób, które opowiedziały się za Jarosławem Kaczyńskim nie należy, i nigdy pewnie nie będzie należeć do PiS-u, ani do żadnej innej partii. Jarosława Kaczyńskiego poparły osoby, które zaprotestowały przeciw temu co politycy i publicyści (wspierani przez uwłaszczoną nomenklaturę PZPR-u i służby specjalne), wyczyniają z Polską i Polakami od 21 lat. Wsparli Jarosława Kaczyńskiego, aby przerwać ten proces. Wyborów jednak mimo tego nie udało się wygrać - cóż więc mamy czynić w tej sytuacji?
Możemy się nadal spotykać na cyklicznych zebraniach i przekonywać się wzajemnie do racji, w stosunku do których wszyscy jesteśmy przekonani. Możemy ostentacyjnie czytać gazety uważane za „obciachowe” i chodzić wokół rynku. Możemy wszyscy wstąpić do PiS-u i robiąc to, co robimy teraz podnieść wyraźnie wskaźniki udziału społeczeństwa w partii. Możemy też tkwić bezczynnie na listach Komitetów kontentując się złożonymi podpisami w słusznej sprawie i spać, jak zaklęte hufce rycerskie ...
Ja jednak chcę postawić pytanie niepokojące: co robić aby tę walkę wreszcie wygrać? Nie zgadzamy się na rządy Tuska i jego ekipy oraz nie akceptujemy powrotu czerwonej lewicy, ale dotychczasowe nasze działania nie przynosiły pożądanej zmiany, więc może nadszedł czas, aby spróbować czegoś innego? Moim zdaniem czasy, w których metodą samej kontestacji można było zmieniać świat już minęły – dzisiaj trzeba zakasać rękawy i działać:
1. Należy stworzyć nową, ogólnopolską organizację, która dotrze do elektoratu od lat nie biorącego udziału w wyborach - 50% ogółu głosujących, przy czym pisząc ogólnopolską nie mam na myśli tylko naszego kraju, ale także Polaków rozproszonych po całym świecie, którym los Ojczyzny nie jest obojętny. Trzeba się zjednoczyć i dotrzeć do innych - jeżeli nie uda się tego osiągnąć za pośrednictwem kontrolowanych mediów, to twarzą w twarz.
2. Należy stworzyć mechanizm pozyskiwania środków, bez których niemożliwe będzie podjecie równorzędnych zmagań i osiągnięcie trwałego efektu.
3. Należy wyłonić rzeszę aktywnych i zaangażowanych Patriotów, którzy będą chcieli dokonać niemożliwego – doprowadzą do przejęcia władzy przez partię, która będzie reprezentować interesy Polski i Polaków.
Musimy się wzajemnie informować, wspierać i ochraniać.
Aby nasza działalność miała charakter ciągły i rozwojowy oraz była skuteczna powinny zostać spełnione następujące warunki:
1. Ściśle określone cele działania - nie utopijne czy wirtualne, ale rzeczywiste;
2. Aktywna, ideowa i kompetentna kadra, która pokieruje organizacją;
3. Oddelegowani przez Komitety Członkowie, obdarzeni ich zaufaniem, którzy będą czuwać nad realizacją celów ujętych w programie;
4. Środki na rozpoczęcie działań i utworzenie struktury oraz skuteczne metody ich pozyskiwania na kontynuację działań;
5. Rzeczywiste i powszechne zapotrzebowanie społeczne na realizację idei Stowarzyszenia Elektoratu Patriotycznego skierowanego do Obywateli, którzy widzą potrzebę twórczej aktywności, wykraczającej poza jednorazowe, zgodne z kalendarzem wyborczym, oddawanie głosu, i zechcą się w działalność taką zaangażować:
Z pewnością nie jesteśmy w stanie osiągnąć naszych zamierzeń poprzez stowarzyszenie zwykłe - uproszczoną formę stowarzyszenia. Stowarzyszenie takie nie może bowiem:
1. Prowadzić działalności gospodarczej,
2. Powoływać oddziałów terenowych,
3. Łączyć się w związki,
4. Zrzeszać osób prawnych,
5. Przyjmować darowizn, spadków i zapisów, otrzymywać dotacji oraz korzystać z ofiarności publicznej.
Polskie ustawodawstwo zakazuje tworzenia stowarzyszeń “przyjmujących zasadę bezwzględnego posłuszeństwa ich członków wobec władz stowarzyszenia” (art. 6.1), jednakże zaprowadzenie idealnie pojmowanej demokracji umożliwi spenetrowanie i rozsadzanie nowo utworzonej organizacji od środka już na samym starcie. Aby się przed tym ustrzec, proponuję, aby status Członka Zwykłego mógł uzyskać każdy sygnotariusz, który zadeklarował poparcie Pana Jarosława Kaczyńskiego w którymś z Komitetów Poparcia, które zawiązały się w Polsce przed wyborami prezydenckimi. Każdy nowy kandydat będzie musiał mieć trzy osoby wprowadzające, ale tymi osobami będą mogli być Członkowie, którzy byli w Komitecie i wstąpili do Stowarzyszenia w ciągu 30 dni od daty jego rejestracji.
Cel jest jeden Dobro Polski i Polaków. Nie jest celem stowarzyszenia stworzenie konkurencji dla PiS-u. Nie jest celem stowarzyszenia alternatywy dla Komitetów Poparcia – niech one istnieją dalej, gdyż może wyłoni się z nich w bliskiej przyszłości, inna, może jeszcze lepsza inicjatywa.
Z pewnością jednak nie możemy już dłużej stać z boku i czekać,
gdyż Polski z każdym dniem nam ubywa.
Zapraszam do działania
Krzysztof Chrobot
Spotkanie Grupy Założycielskiej
Stowarzyszenia Elektoratu Patriotycznego
12.10.2010. - wtorek - godz. 18.00
Wrocław, ul. Kościuszki 34, Pałacyk
Ważne: Dziś Pan Jarosław Kaczyński wystąpi w telewizji Trwam i Radiu Maryja
Polecamy wszystkim dzisiejsze spotkanie z Panem Jarosławem Kaczyńskim o godz.18.15 w TV Trwam i Radiu Maryja oraz o 21.4o w Radiu Maryja.
Ważne: Przesłanie Jarosława Kaczyńskiego do ambasadorów i europosłów
Polecane: Paweł, ta kampania to była fikcją
Opowiedz może proszę najpierw, jak to się stało, że w ogóle zostałeś członkiem sztabu wyborczego Jarosława Kaczyńskiego? Czy to że od początku wspierasz jego projekt i przywództwo wystarczyło?
Polska + PiS
Rada Polityczna PiS zaakceptowała oficjalnie przejście polityków Polski Plus do Prawa i Sprawiedliwości. "Zakończył się proces, który traktujemy jako bardzo ważny i radosny: proces rekonsolidacji prawicy w PiS" - powiedział w sobotę prezes Jarosław Kaczyński.
"Partia Polska Plus wczoraj się rozwiązała, jej członkowie weszli w skład PiS; duża grupa - kilkunastoosobowa - weszła w skład naszej Rady Politycznej" - mówił podczas sobotniej konferencji prasowej prezes Kaczyński. "To powrót do sytuacji sprzed lat, do współpracy, która naprawdę przynosiła kiedyś bardzo dobre efekty. Mieliśmy kiedyś, w latach 2001-05, klub oceniany jako jeden z dwóch najlepszych w ciągu tego dwudziestolecia" – dodał.
Prezes PiS wyraził przekonanie, że "dalsza wspólna praca będzie służyła temu wszystkiemu czemu poświęcony jest w ogóle wysiłek PiS i szerzej - polskich formacji prawicowych". "Ten proces konsolidacji nie jest jeszcze w 100 proc. zakończony, bo jest jeszcze formacja Marka Jurka" - zauważył Jarosław Kaczyński. Jego zdaniem ta formacja nie przejawie na razie tendencji by wejść z powrotem w struktury Prawa i Sprawiedliwości.
Pytany o to, czy możliwe jest, że w najbliższym czasie któryś z liderów Polski Plus zostanie wiceprezesem PiS Jarosław Kaczyński odparł: "Kilkanaście osób weszło do Rady Politycznej, wszystkie opcje są otwarte". Prezes przyznał, że Jerzemu Polaczkowi i Kazimierzowi Ujazdowskiemu mówił o tym, że "przyszłość w partii może oznaczać najróżniejsze decyzje dotyczące wszystkich kwestii"."Proszę zwrócić uwagę na to, że obydwaj koledzy są ode mnie znacznie młodsi" - dodał prezes PiS. Dodał również że wszystko jest możliwe i niczego w tej chwili nie zamyka, jednak zastrzegł, że jak na razie nie było rozmów na ten temat.
"Po 10 kwietnia, po katastrofie w Smoleńsku, uznaliśmy że jedność prawicy jest wartością nadrzędną, stąd ta decyzja, która odpowiada na oczekiwania bardzo znaczącej części opinii publicznej" - mówił na sobotniej konferencji prasowej Jerzy Polaczek.
Kazimierz Michał Ujazdowski zwrócił uwagę, że są dwa powody decyzji przejścia polityków Polski Plus do PiS:
"Pierwszy to konieczność budowania alternatywy dla najbardziej pasywnych i biernych rządów w historii wolnej Polski" - podkreślił. Zdaniem Ujazdowskiego są to "rządy bierne na arenie międzynarodowej, podnoszące podatki, osłabiające konkurencyjność Polski, uchylające się od rozwiązywania poważnych problemów publicznych".
Drugim powodem decyzji o przejściu do PiS był - jak powiedział Ujazdowski - "monopol władzy połączony z brakiem wizji, brakiem ambicji i pasywnością".
"Nasz krok to spełnienie oczekiwań nie tylko sympatyków centroprawicy czy wyborców, którzy głosowali na PiS i mają sympatie prawicowe, ale leży też w interesie kraju, bo w zdrowym państwie tak słaby rząd musi mieć alternatywę w postaci silnej struktury politycznej" - ocenił Ujazdowski.
"Mamy chęć dyrygowania ciałami społecznymi, straszenie niezależnych samorządowców przez PO, że jak się jej nie będą słuchać to stracą urzędy i stanowiska lokalne, mamy właściwie brak kontroli ze strony potężnej części mediów (...), sytuację, w której nie więcej niż trzech ekonomistów ośmiela się krytykować słabą politykę finansową rządu (...). To sytuacja braku kontroli publicznej (...) Odpowiedzią musi być zintegrowana opozycja" – dodał.
Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak zaznaczył, że przyłączenie Polski Plus to bardzo dobra nowina, gdyż w chwili obecnej Klub parlamentarny PiS jest większy. „Mamy 162 posłów, w związku z tym jesteśmy rzeczywiście bardzo poważną siłą" – dodał szef klubu PiS.
Podczas sobotniej Rady Politycznej przyjęto również uchwałę, w sprawie zagrożeń dla polskiej demokracji. „Zagrożenia te polegają m.in. na atakach partii rządzącej na środowiska, które poparły PiS w wyborach prezydenckich.” - ocenił podczas sobotniej konferencji prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Wśród środowisk, które są atakowane przez partię rządzącą Kaczyński wymienił NSZZ "Solidarność" i Kościół. "To jest uchwała, która mówi, że sytuacja pod tym względem była nie najlepsza i przedtem, ale po wyborach prezydenckich doszło do gwałtownych ataków ze strony partii rządzącej - która dzisiaj ma właściwie wszystko - na środowiska i instytucje, które poparły Prawo i Sprawiedliwość, jak „Solidarność”, albo też były podejrzewane, że popierają Prawo i Sprawiedliwość" – relacjonował prezes PiS.
Jarosław Kaczyński przekonywał, że takie ataki nie powinny mieć w Polsce miejsca. "To jest kwestionowanie zasady, że w demokratycznym kraju jest władza, jest opozycja i że można poprzeć tych, albo tamtych, skądinąd Kościół nikogo wprost nie popierał, to jest co najwyżej kwestia poszczególnych duchownych, oni jako obywatele polscy mają do takich opcji prawo" - powiedział.
Prezes PiS ocenił, że przy innej postawie PO, "przy uznawaniu opozycji, zaniechaniu wojny polsko-polskiej (...) sytuacja byłaby inna".
W uchwale Rada Polityczna PiS oceniła, że w Polsce ukształtował się system, w którym bardzo zdecydowaną przewagę w mediach uzyskała jedna opcja polityczna, dominująca także w sferze władzy, co jest zagrożeniem dla demokracji.
"Rządząca partia, wykorzystując sytuację powstałą w wyniku śmierci wielu osób zajmujących wysokie stanowiska państwowe i nie czekając na wynik wyborów prezydenckich, zawłaszczyła wiele instytucji i jest na drodze do przejęcia pełnej kontroli nad mediami publicznymi" - napisano w uchwale.
Jak podkreślono w dokumencie, Platforma Obywatelska i "pozostające na jej usługach media formułują absurdalne oskarżenia i zarzuty" wobec Kościoła i "Solidarności".
http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/jaroslaw-kaczynski--chce-byc-premierem,65296,1
Polecane: Będzie następna tragedia, oni chcą go zestrzelić!
„… Zaczęło padać, więc poszedłem do naszego autobusu i...
jestem w ciemnym autobusie, przed autobusem stoją ludzie, to jest jakaś ochrona, podchodzi do nich umundurowany, w polskim mundurze człowiek, pyta:
Gdzie jest nasz samolot?
Pada odpowiedź: jest w powietrzu.
On na to: Jezus Maria, będzie następna tragedia, oni chcą go zestrzelić.
Co robić?"
"Niech oni, piloci, cały czas coś mówią, nieważne co, niech się łączą z nami non stop".
Byłem w ciemnym autobusie, oni mnie nie widzieli. …”