Artykuły w etykiet: Wrocławski Społeczny Komitet Poparcia Jarosława Kaczyńskiego
Homilia ks. Stanisława Małkowskiego wygłoszona motocyklistów na Jasnej Górze w Niedzielę Palmową

17 kwietnia 2011 r. Ósmy Motocyklowy Zlot Gwiaździsty im. księdza Ułana Zdzisława Peszkowskiego na Jasnej Górze.
Fot. MAREK BARCZYNSKI/AGENCJA SE/EAST NEWS
TU JEST CHRYSTUS!
On powiedział: „jestem z wami”.
Tu jest Jasnogórska Matka Miłosierdzia! Tu jest Kościół! Tu jest Polska!
Tu są Węgry, Białoruś, Ukraina.
Tu jest jazda Polska, rycerstwo Chrystusa Króla i Maryi Królowej Korony Polskiej!
Tu jest wspólnota miłości i prawdy, gromadząca się wokół Jasnej Góry zwycięstwa, zdążająca ku wiecznej ojczyźnie, budująca po drodze do nieba Ojczyznę wolną, Polskę niepodległą, suwerenną,
bo „tak jak nie ma Europy sprawiedliwej bez Polski niepodległej na jej mapie, tak nie ma Polski niepodległej bez Polski sprawiedliwej” i solidarną, matkę przygarniającą wszystkie swoje dzieci; tu jest zgromadzenie święte widzialne i niewidzialne, rozjaśnione światłem Chrystusa, światłem Eucharystii, światłem Krzyża, światłem promieni miłosierdzia Bożego Serca i światłem promienia miłości Niepokalanego Serca Maryi.
Chrystus zwyciężył, to wykonało się, abyśmy zwyciężyli z Nim. Przybyliśmy do naszej Matki Maryi Jasnogórskiej w niedzielę Palmową Męki Pańskiej. W liturgii słowa Mszy świętej wspominamy dwa wydarzenia: uroczysty wjazd Jezusa do Jerozolimy oraz drogę Jezusa przez mękę i śmierć na krzyżu. „Król twój przybywa na osiołku” mówi proroczo Zachariasz. „Błogosławiony Król, który przychodzi w imię Pańskie” wołają świadkowie cudów Jezusa i Jego triumfu. W odpowiedzi na faryzejskie upomnienie: „zabroń tego swoim uczniom” słyszymy słowa Jezusa: „jeżeli oni umilkną, kamienie wołać będą”. Wołanie uczniów oraz wołanie kamieni: jesteś Królem! Wzywa nas do intronizacji Jezusa na Króla Polski.
Inne jest wołanie kamieni w proroctwie Habakuka: „Kamień ze ściany zawoła: biada temu, kto buduje na przelanej ludzkiej krwi”.
Zależnie od naszej postawy, miłości i wiary przyjmujemy błogosławieństwo, albo wskutek niewiary i pogardy wobec ludzkiego życia ściągamy na siebie przekleństwo Króla.
Króluj nam, Chryste! Rozciągnij swoje panowanie na Ojczyznę posłuszną Tobie i Twojemu prawu miłości. Współcześni budowniczowie przelewający ludzką krew niech usłyszą Chrystusowe: biada wam!
Jezus Chrystus ogarnia nas błogosławieństwem miłosierdzia, wie, że drugi Katyń rok temu, podobnie jak pierwszy Katyń 71 lat temu jest otwartą raną Ojczyzny. Dzięki wierze żadna kropla krwi nie będzie zmarnowana, ale stanie się zasiewem takiego Królestwa Chrystusa i Maryi, o jakie walczyły z różańcem i krzyżem w ręku pokolenia Polaków.
Smoleńsk – drugi Katyń stał się duchową placówką Królestwa, o którą potknie się pycha oprawców.
Ujawnienie prawdy jest szansą ocalenia Polski i nawrócenia oprawców. Bóg widzi cierpienie i krew Narodu. Gdy trwa destrukcja Polski: narodu i państwa, kultury i własności, jedynie Bóg mocen jest uratować Ojczyznę. Od święta Miłosierdzia 1 maja do niedzieli Zesłania Ducha świętego trwa szczególny czas modlitwy słowami sługi Bożego niebawem beatyfikowanego Jana Pawła II: „niech zstąpi Duch Twój, Boże, i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi!”. Oby przez te dni trwała w Polsce krucjata różańcowa. Tylko mocą Ducha Świętego w świetle Krzyża zdolni jesteśmy budować cywilizację miłości i życia, Polskę wierną prawdzie o Bogu i Człowieku, prawdzie o tradycji i kulturze, prawdzie
o powołaniu do świętości.
Bóg króluje. Naród Starego Przymierza trwał we wspólnocie i zwyciężał. wrogów, gdy uznawał królewską władzę Boga. A gdy przyszedł Chrystus Król, któremu dana jest wszelka władza na niebie i na ziemi z woli Boga Ojca, stał się On znakiem jedności i zwycięstwa dla tych, którzy Go odrzucili. Obok wołania: „króluj nam, Chryste!”, „trzeba aby On królował”, rozlega się głos: „regnare Christe nolumus! – nie chcemy, aby On królował”.
Przyjęcie z wiara i miłością Chrystusa Króla, który uznaje naszą wolność i rozumność, daje nam życie wieczne w szczęściu nieba oraz pomyślność (według Bożej myśli) doczesną w pokoju. Ukryta i jawna wojna przeciwko Bogu Trwa. Chrystus Król pokoju wzywa do zaniechania tej wojny dla dobra ludzi, rodzin, wspólnot, narodów, państw, Polski i Węgier, całego świata.
Naglącym wezwaniem, które Jezus Chrystus Król kieruje do Polaków oraz innych narodów, jest przesłanie przyjęte przez sługę Bożą Rozalię Celakównę w latach 30-tych XX wieku. Warunkiem ocalenia narodów jest intronizacja Jezusa jako Króla przez obie władze: kościelną i państwową, uznanie Jego władzy w sprawach osobistych, rodzinnych, społecznych i państwowych.
To zbawienne wezwanie spotyka się w Polsce ze sprzeciwem ludzi, zarówno obcych jak i swoich.
Obcy chcą współczesnego pogaństwa przez wprowadzenie dyktatury relatywizmu (wielobóstwa) i praktyki nihilizmu.
Natomiast swoi motywują swój sprzeciw trojako:
1. Chrystus jest Królem Wszechświata, więc nie trzeba Go intronizować;
2. Chrystus jest Sługą;
3. intronizować można i należy Boże Serce.
W skrócie odpowiedź na te sprzeciwy jest taka:
intronizacja jest aktem rozumu i wolnej woli ludzi, natomiast Król Wszechświata panuje z woli Boga Ojca;
Chrystus jest Sługą Jahwe (wg. Izajasza) a wobec ludzi jest Królem, który służy, bo gdyby był sługą ludzi, to człowiek stałby się królem w duchu niechrześcijańskiego humanizmu;
Bożemu Sercu trzeba się oddać zgodnie z tradycją Kościoła i przesłaniem św. Małgorzaty Marii Alacoque, natomiast intronizacja odnosi się do całej Osoby Boga Człowieka.
Zadaniem Polaków jest modlitwa o światło Ducha Świętego dla biskupów, a także działania społeczne i polityczne w celu odsunięcia od władzy złoczyńców, formacji złodziejsko-agenturalnej, ludzi zaprzedanych ideologii globalistycznej, uczestniczących w spisku przeciwko życiu: ludzi, rodzin i narodów.
Wobec utopijnego totalitarnego projektu destrukcji narodu i państwa, kultury i dobra wspólnego, budowania cywilizacji śmierci, jedynie odwołanie się do najwyższej władzy Boga danej Polsce w Osobie Jezusa Króla może nas ocalić.
Intronizacja Jezusa na Króla Polski dla ocalenia Polski oraz innych narodów jest odpowiedzią na programową detronizację Jezusa Chrystusa. Dobroczynne królowanie Matki Najświętszej w Polsce na mocy Jej intronizacji w roku 1656 jest precedensem wobec intronizacji Jezusa.
Nie chodzi tu o akt tylko symboliczny. Matka Boża nie jest symbolem, ale Osobą, podobnie Jezus. Także królewska władza Maryi i Jezusa nie jest symbolem, ale rzeczywistością, której odrzucenie jest droga do nikąd.
Drugą sprawą służąca ocaleniu Polski, Rosji i Europy jest ofiarowanie Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi (zgodnie z orędziem Matki Bożej Fatimskiej) przez Ojca Świętego w jedności z biskupami Kościoła powszechnego.
Ofiarowanie narodów bez wymieniania Rosji dokonało się już 25 marca 1984 roku z woli sługi Bożego Jana Pawła II i przyniosło błogosławione owoce. Ale o pokoju w Europie i nawróceniu Rosji według zapowiedzi Matki Bożej nie da się jeszcze mówić. Ofiarowanie może i powinno być ponowione, jeżeli już nie jest za późno. Po 27 latach pokolenia odchodzą i nowe przychodzą, a Rosja wraca na drogi imperialnej agresji, która dotyczy także nas Polaków, czego szczególnym wyrazem była zbrodnia drugiego Katynia z 10-go kwietnia 2010 roku. To, że zamach smoleński dokonał sie w wigilię święta Bożego Miłosierdzia, jest znakiem Bożej woli, aby z tego nieszczęścia wyprowadzone było dobro, aby z tych śmierci wyrosło nowe życie dla Polski, tak jak z Krzyża Zmartwychwstanie. W znaku krzyża widzimy zapowiedź zwycięstwa. Wrogowie Krzyża przegrają, obrońcy Krzyża zwyciężą dzięki Krwi Baranka – Jezusa Króla.
Kościół jako mistyczne Ciało Chrystusa i społeczność miłości Nowego przymierza trwa poprzez wieki, bo „bramy piekła go nie przemogą”, bo Jezus Chrystus jest z nami „po wszystkie dni aż do skończenia świata”, bo autorytet Jezusa dany jest Jego uczniom, apostołom i ich następcom („kto was słucha, Mnie słucha, kto wami gardzi, Mną gardzi”). Wiara w Chrystusa nie da się odłączyć od wiary w Kościół nieomylny w swoim urzędzie apostolskim, we władzy następców św. Piotra, gdy chodzi o prawdę, wiarę i moralność. Natomiast postawa przedstawicieli Kościoła w sprawach społecznych, politycznych, narodowych i państwowych poddana jest zmieniającym się uwarunkowaniom. Okoliczności przejścia od PRL do III-ciej RP, od komunizmu do postkomunizmu poddane są dążeniu, aby nihilizm totalitaryzmu zastąpić dyktaturą relatywizmu w przybraniu demokratycznym. Ponieważ jednak demokracja bez prawdy przemienia się zgodnie z przestrogą bł. Jana Pawła II w zakamuflowany bądź jawny totalitaryzm, zasadniczej różnicy pod względem stosunku do prawdy między PRL a II RP nie ma. Zakłamana III RP jest kontynuacją PRL-u. Ujawnia się to w odniesieniu do trzech zbrodni:
I Katynia,
zamęczenia bł. Ks. Jerzego Popiełuszki
i II Katynia.
O ile I Katyń wraz z kłamstwem katyńskim jest aktem założycielskim PRL, o tyle morderstwa na kapłanach w latach 1984 i 1989 są aktem założycielskim III-ciej RP, która nie chce ich wyjaśnienia,
ani ujawnienia prawdy o II-gim Katyniu.
II Katyń podobny do I Katynia ma być „utrwalaczem władzy ludowej”, pseudodemokratycznej III-ciej RP.
Utopijny projekt komunistyczny nie widział miejsca dla wolnej, niepodległej i suwerennej Polski. Nowa globalistyczna utopia również miejsca dla wolnej i niezawisłej Polski nie przewiduje. Dlatego służalcze i zdradzieckie władze III RP dążą do prędkiej destrukcji państwa, narodu, rodziny, kultury, religii i wspólnego dobra w Polsce. Symbolem tych niszczycielskich dążeń jest walka z krzyżem.
Brak zainteresowania prawdą odnośnie do morderstw z lat osiemdziesiątych i zbrodni sprzed roku jest symptomem zgody na nowe zniewolenie.
Poparcie dla antynarodowych rządów ujawnia się jako obojętność lub niechęć wobec postaw patriotycznych, prospołecznych i propaństwowych.
Prawda żąda odwagi i ofiary. „Jam jest prawda” mówi Jezus. On sam pierwszy złożył ofiarę z siebie na ołtarzu krzyża za zbawienie świata. Pascha Chrystusa stała się naszą paschą. Pascha to zwycięskie przejście Chrystusa przez krzyż do nieba, przez śmierć i grób do chwały Zmartwychwstania. Słowa Jezusa: „beze Mnie nic uczynić nie możecie” są wezwaniem, które przyjmuje Kościół jako wołanie św. Pawła: „wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia”. Mocą niemocnych jest Krzyż.
W Skoczowie 22 maja 1995 roku Jan Paweł II powiedział: „na naszej polskiej ziemi krzyż ma długą, już ponad tysiącletnią historię. Jest to historia zbawienia, która wpisuje się w historię tej wielkiej wspólnoty ludzkiej, jaką jest naród. W okresach najcięższych dziejowych prób naród szukał i znajdował siłę do przetrwania i do powstania z dziejowych klęsk właśnie w nim – w Chrystusowym Krzyżu! I nigdy się nie zawiódł! Był mocny mocą i mądrością Krzyża! Czy można o tym nie pamiętać?”.
A w Zakopanem dwa lata później usłyszeliśmy słowa Papieża: „Brońcie krzyża, nie pozwólcie, aby imię Boże było obrażane”.
Bolesna Królowa Polski powiedziała w Licheniu w roku 1850: „Ku zdumieniu wszystkich narodów świata z Polski wyjdzie nadzieja udręczonej ludzkości. Jeżeli naród polski się poprawi będzie pocieszony, ocalony i wywyższony”. Bp Jan Cieplak powiedział: „Dla tych, co cierpią, przyjdzie dzień wesela, dla tych, co wątpią, dzień sądu i kary. Niech się nasz naród burzy nie ulęknie, gdy Bogu ufa, to w gromach nie pęknie”.
W sytuacji bezkrólewia w Polsce, gdy rząd uprawia nierząd, zbiorowym interrexem jest Kościół.
Naglącym wezwaniem Jezusa skierowanym do Polaków jest intronizacja dokonana przez obie władze – kościelną i państwową.
Od przesłania Maryi: „chcę być Królową Korony Polskiej” do Jej intronizacji w roku 1656 w katedrze lwowskiej minęło kilkadziesiąt lat.
Od Jezusowego wezwania z lat 30-tych mijają kolejne dziesięciolecia.
Polsko, jak długo jeszcze każesz czekać? Wróć z dalekich bezdroży; czy wolisz być świniopasem
u obcych, którzy lepiej traktują swoje świnie, niż ciebie?
Polsko, nie zwlekaj, czas nagli; czas prawdy, czas Króla, czas intronizacji nadchodzi.
Niech się tak stanie!
AMEN.
Ks. Stanisław Małkowski
Jasna Góra, 17.04.2011 r.
http://niepoprawni.pl/blog/3357/ksiadz-malkowski-dal-po-garach
Węgrzy dbają o swoje interesy - A co zrobiłby rząd Tuska?

wolnapolska.pl
Rząd Węgier w ostrej formie odrzucił niemiecką krytykę przyjętej w poniedziałek nowej konstytucji węgierskiej, mówiąc o niedopuszczalnej próbie ingerencji.
Rzecznik węgierskiego premiera Viktora Orbana, Peter Szijjarto, oświadczył, że niedopuszczalna była wypowiedź sekretarza stanu w niemieckim MSZ Wernera Hoyera, który wyrażał wątpliwości, czy nowa konstytucja Węgier jest możliwa do pogodzenia z zasadami Unii Europejskiej.
Tego rodzaju "próba ingerencji" jest sprzeczna z sojuszniczymi stosunkami między Niemcami a Węgrami oraz ze "zwyczajowymi formami zachowania między państwami" - powiedział Szijjarto.
Rzecznik dodał, że Węgry przez całe dziesięciolecia musiały znosić to, że "z innych stolic chciano nam mówić, co powinniśmy lub co wolno nam zrobić, albo co powinna zawierać węgierska konstytucja". Szijjarto zaznaczył, że te czasy już się skończyły.
Węgierski parlament zatwierdził w poniedziałek nową konstytucję głosami rządzącej centroprawicy Fidesz-KDNP, która ma dwie trzecie miejsc w parlamencie. Nowa konstytucja ma być podpisana przez prezydenta Pala Schmitta 25 kwietnia, w pierwszą rocznicę zwycięstwa Fideszu w wyborach parlamentarnych. Wejdzie w życie 1 stycznia 2012 r.
Przewiduje ona zmianę nazwy kraju z Republiki Węgierskiej na Węgry. W jej tekście są odwołania do "korony węgierskiej", nawiązujące do historycznej koncepcji wielkich Węgier - państwa sprzed traktatu z Trianon z 1920 r., na mocy którego Węgry utraciły ponad 2/3 powierzchni, a poza granicami znalazło się 3,5 mln Węgrów.
Zakłada się w niej m.in. ograniczenie prerogatyw Trybunału Konstytucyjnego i rozszerzenie uprawnień prezydenta do rozwiązania parlamentu, o ile budżet nie będzie przyjęty do kwietnia każdego roku.
Nowa konstytucja rozszerza zakres spraw wymagających zgody 2/3 członków parlamentu w takich dziedzinach jak emerytury, podatki i ustawa dotycząca banku centralnego. Narodową walutą pozostaje forint; zmiana waluty wymaga także zgody 2/3 składu parlamentu. Jest też zapis o ochronie instytucji małżeństwa jako związku kobiety z mężczyzną i o ochronie życia poczętego.
Konferencja prasowa Michał Stróżyka

niezalezna.pl
W środę w Warszawie o godz. 15 w siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich przy ul. Foksal 3/5 odbędzie się konferencja prasowa Michała Stróżyka. Szef Trójmiejskich Klubów „Gazety Polskiej” i dziennikarz „GP” został brutalnie pobity przez Straż Miejską w Warszawie na Krakowskim Przedmieściu podczas usuwania namiotu Stowarzyszenia Solidarni 2010 przed Pałacem Prezydenckim. Do incydentu doszło 11 kwietnia 2011.
Piotr Zarębski poleca: Krzysztof J. Wojtas - "Kury sadzić, pierze drzeć..." - Spotkanie Łódzkie
Ten jegomosc juz przed konferencja mnie zameczal telefonicznie iz ma recepte na Polske oraz na ruchy oddolne. Byl agresywny kiedy stwierdzilem ze moze wypowiedziec sie w panelu dyskusyjnym w czasie do ok. 2 minut gdyz bedzie sporo osob i kazdy bedzie chcial sie wypowiedziec... Uznal to za kneblowanie ust, ze TA konferencja to nic innego jak manipulowanie opinia spoleczna tak by rzadzil PiS na przemian z PO. Na koncu zaproponowalem temu Panu jesli uwaza ze z ruchami wspierajacymi PiS mu nie po drodze toi niech sam zorganizaowal konferencje i przestawi zwolennikom innych teorii swoje propozycje
Piotr Zarębski

„Kury sadzić, pierze drzeć ...”
a nie zajmować się integracją polskich środowisk patriotycznych
Tak można podsumować spotkanie, jakie miało miejsce wczoraj pod Łodzią.
Ocena ostra i zdecydowana – czy uzasadniona?
Nie czułem się zbytnio związany z ruchem sygnowanym Porozumieniem Łódzkim – zbyt enigmatyczne, jak dla mnie. Jednak istnieje potrzeba integracji środowisk patriotycznych – w zasadzie nie jest istotne pod czyim szyldem. Najważniejsze jest szukanie i ustalenie podstaw porozumienia.
Taka jest potrzeba chwili, i na tej zasadzie zgłosiłem akces udziału i zaprezentowania pewnych idei scalających zawartych w Cywilizacji Polskiej. Spotkałem się z negatywną reakcją organizatorów – co wzbudziło moją nieufność odnośnie rzeczywistych celów spotkania.
W spotkaniu wzięła udział „wierchuszka” PiS – m.in. Ziobro, Waszczykiewicz, a referat wstępny wygłosił prof. Krasnodębski. I pewnego rodzaju zaskoczenie; integracja – tak, ale z warunkami brzegowymi – z jednej strony Lech Kaczyński, z drugiej Jarosław Kaczyński.
Nie powiem, analiza warunków sceny społecznej szeroka i dosyć precyzyjna. Tyle, że wnioski – zupełnie przeciwne ideom integracyjnym. W tym sensie, że przecież PiS-u nie można traktować jako jedynej opcji polskiej, a JK jako jedynego polskiego patrioty. Polska to nie tylko PiS i Kaczyńscy.
Przykro stwierdzić, ale także w wystąpieniach Ziobry i Waszczykowskiego nie zauważyłem żadnej myśli krystalizującej ideę integracji społeczeństwa jako potrzeby wynikającej z narastających wyzwań sytuacji światowej.
Jedynym wskazaniem jest integracja wokół PiS i wyborów, ale brak odniesień do wartości jakie powinny ukierunkowywać pragmatyzm politycznych działań. Bo wszelkie zgłaszane zastrzeżenia – tłumaczone były potrzebą pragmatyzmu w zaistniałej sytuacji i okolicznościach miejsca zajmowanego przez Polskę.
W tym kontekście wystąpienie Grzegorza Brauna – należy ocenić jako uzasadnione w swym krytycyzmie.
W końcowej, „zmęczonej”, części spotkania udzielono mi głosu z zastrzeżeniem ograniczenia czasowego. Udało mi się przedstawić część wstępną przygotowanego wystąpienia. Na tą najistotniejszą nie było czasu, ale i woli uczestników; ich wola wzajemnej adoracji nie dopuszczała innego rozumienia idei integracyjnych.
W osobnej notce, którą zamieszczę zaraz po tym tekście, przedstawię treść przygotowanego wystąpienia. Potrzeba było na to 15 minut, gdy wielu z uczestników spotkania, nie wyłączając organizatorów, wypełnili normę czasową znacznie dłuższą - standardowym „memłaniem” .
Moimi doświadczeniami wynikającymi z obecności są te, że zaprezentowałem publicznie i personalnie, istnienie idei Cywilizacji Polskiej. Dalej - nawiązałem kontakt z Markiem Delimatem – z którym, jak się okazało, łączy nas wiele wspólnych poglądów. Na spotkaniu miał być obecny ktoś inny tak, że nasza znajomość została ustalona na miejscu, ale uważam ją za cenną. Cenny też kontakt z Grzegorzem Braunem. Ci ludzie inaczej rozumieją potrzebę integracji polskiego społeczeństwa, aniżeli w wersji PiS. I jest to wersja bliższa moim poglądom.
Podobno pani circ – przysłała na spotkanie swoją przedstawicielkę, ale ta wobec sekowania Marka Delimata przez organizatorów i prób marginalizowania jego roli we Wrocławiu, nawet nie nawiązała kontaktu.
Cóż. Jeśli Legion forowany przez circ ma opierać się na zasadach obaw i zastrzeżeń zgłaszanych obcymi ustami, to można się spodziewać Legionu tchórzy, których celem jest tylko dobrze uwite własne gniazdko.
Ze zdegustowaniem odebrałem tę informację, a pośrednio potwierdza ona jedno z założeń Cywilizacji Polskiej; konieczne jest budowanie nowych elit – nie można opierać się na starych rodach, bo te zbyt zapatrzone są w swą przeszłą chwałę i nie chcą pracować dla Polski, a dla własnych korzyści. Droga jest i dla nich otwarta, ale najpierw muszą wykazać się pracą i poświęceniem – bo Polska potrzebuje ELIT DUCHA, a nie „urodzonych”.
Podsumowując.
Czytając portalowe opracowania i uczestnicząc w spotkaniach na żywo, stwierdzam z pełnym przekonaniem, że droga odbudowy Polski i polskości, wskazana w CYWILIZACJI POLSKIEJ jest liczącą się, o ile nie jedyną, ideą, która wskazany cel – budowę IMPERIUM POLSKI, jako fizyczne urzeczywistnienie idei cywilizacyjnej, może przybliżyć i urealnić.
To „duże” słowa, ale patos jest tu uzasadniony.
Wnioskiem pośrednim jest przyspieszenie prac nad powołaniem ruchu społecznego „Strażnicy EDEN-u”. Pobudzenie tematem pozwala mieć przekonanie, że prace organizacyjne uda się zakończyć jeszcze w najbliższym tygodniu. Wszelkie informacje na ten temat będą na portalu polacy.eu.org, ale, jeśli admini i Pan Bóg pozwolą , także tu i na nE.
Tam też powinna pojawić się deklaracja przystąpienia do ruchu.
http://brakszysz.salon24.pl/299008,kury-sadzic-pierze-drzec-spotkanie-lodzkie
Podzielą Was i uczynią wrogami a zaraz potem zginie Polska
![]()
Szanowni Członkowie i Sympatycy Wrocławskiego Komitetu,
Drodzy Patrioci,
Antagonizowanie Polaków, aby rządzić najwspanialszym w Europie Narodem nie jest czymś nowym i zostało w historii tragicznie wypróbowane. Zawsze prowadziło ono najpierw do rozszczepienia i spostponowania Ducha Narodowego, a gdy wystarczająco poniżony, osłabł, likwidowano jego ostoję, Najjaśniejszą Rzeczypospolitą.
Sposoby na to były i są stare jak świat; władza, pieniądze, szantaż i, szczególnie dzisiaj skuteczne, kłamstwo. Środek, przy pomocy którego, niszczy się największych patriotów, a z kanalii czyni mężów stanu; zaprzecza heroicznym poświęceniom i gloryfikuje zdradę. Miazmat, który kreuje fałszywy obraz rzeczywistości, stający się podstawą naszych niesłusznych decyzji; naszych złych wyborów.
Starannie zaplanowane i realizowane w Polsce, i poza jej granicami, kampanie oszczerstw, depczą Narodową Godność i odzierają z Honoru, Naród, który nigdy nie zdradził, nigdy nie skapitulował i tyle razy stawał w obronie innych.
Przy pomocy kłamstwa imputuje się dziś Polakom ich rzekome przywary i obwinia o najcięższe zbrodnie.
I tak oto dowiadujmy się, że indywidualizm i nienależyty stosunek do struktur okupacyjnego czy opresyjnego państwa to straszne wady, pomimo, iż przecież dzięki tym, na wskroś obywatelskim cechom Polaków, Ojczyzna przetrwała i zawsze znajdowała w sobie siłę, aby się bronić i odradzać z popiołów.
Pomału stajemy się sprawcami wszystkich nieszczęść, jakie dotknęły ludzkość w czasie dwóch ostatnich wojen światowych, chociaż, będąc zaatakowanymi i okupowanymi przez dwa, związane agresywnym sojuszem, sąsiednie państwa, najwięcej ucierpieliśmy i najwięcej straciliśmy.
Za bezprzykładne poświęcenie naszych przodków i morze przelanej, polskiej krwi mamy dzisiaj płacić coraz to nowe odszkodowania, zwracać majątki … no i wstydzić się, przepraszając, że w ogóle śmiemy istnieć.
Gdzie jest kres tej obłąkańczej propagandy? Gdzie znajdują się granice kreowanego nienawiścią do Polski absurdu? Dokąd zaprowadzi nas żywiący się kłamstwem mechanizm niezgody, gdy nie przestaniemy mu ulegać?
Partie wyrosłe z okrągłego stołu cynicznie antagonizują Polaków, upatrując w tym najłatwiejszego sposobu na zdobycie władzy. Siejąc wzajemną niechęć i napuszczając ich na siebie, doprowadzają do stanu, w którym postępują oni przeciw interesowi własnemu i swojego państwa. Systematyczność w operowaniu kłamstwem, którego bezpośrednimi narzędziami są polskojęzyczne media, ma na celu pielęgnowanie zaraźliwej niezgody i zapiekłości zadanych podziałów. W umysły Polaków wlewa się najbardziej niedorzeczne treści, byle tylko ich poróżnić i skłócić. Żonglując skutkami wrogiej i zdradzieckiej wobec Narodu polityki, skrzętnie ukrywa się prawdziwe jej zamiary i faktyczne przyczyny wyniszczających Ojczyznę procesów.
Kłamstwo, to obecnie największa i najgroźniejsza broń naszych wrogów; tych jawnych i tych ukrytych, tych zawołanych i tych przyobleczonych w skórę ideowych „przyjaciół”; wraży oręż, przy pomocy którego atomizuje się Naród i niszczy zalążki rodzącej się z takim trudem jedności. Przedkładając mu coraz to nowe wymagania i stawiając haniebne warunki brzegowe, partyjne sitwy próbują eliminować nadzieję na Siłę Polaków i niweczyć możliwość wspólnego ratunku Ojczyzny.
Kłamią, aby Was poróżnić i osłabić. Kłamią, aby Wami rządzić.
Dla skuteczności swojej na sztandary wciągną najwznioślejsze, patriotyczne hasła, poruszą najczulsze narodowe struny i odegrają każdy, najbardziej wyrafinowany teatr. W tumulcie tej wszechogarniającej wrzawy sprzedadzą resztki polskiego majątku a was uczynią nędzarzami.
Ale nie wierzcie!!!
Nie ma i nigdy nie było siły Rzeczypospolitej bez siły jej Obywateli. Nigdy też Ona nie miała znaczenia innego poza Ich znaczeniem. Jeżeli więc ktoś mówi Wam dzisiaj inaczej, gotuje zabójczą dla Ojczyzny truciznę.
Siła Jej w Naszej, a Nasza w Jedności – wszystko inne to ohydne kłamstwo.
Marek Delimat
Grupa Inicjatywna
Wrocławskiego Komitetu
Patriotycznego
Na prośbę wielu osób przygotowaliśmy specjalny numer naszego pisma "PATRIOTA", w którym znajduje się ten świetny i jakże aktualny tekst Pana Marka Delimat. Z załącznika poniżej można go pobrać i wydrukować w potrzebnej ilości kopii.
Gorąco zachęcamy Państwa do propagowania treści publikowanych na stronie Wrocławskiego Komitetu Patriotycznego i włączania się w aktywną działalność na rzecz, potrzebującej naszego zaangażowania, Ojczyzny.
Redakcja Serwisu
www.wroclawskikomitet.pl
Tomasz Kwiatek - Konferencja nt integracji środowisk patriotycznych w Konstantynowie

W sobotę 16 kwietnia 2011 r. w Konstantynowie Łódzkim odbyła się ogólnopolska konferencja oraz panel dyskusyjny pt. „Integracja społeczeństwa a wybory”. Organizatorami konferencji byli inicjatorzy tzw. Deklaracji Łódzkiej oraz osoby z Komitetów Poparcia Jarosława Kaczyńskiego na prezydenta RP, w tym społeczni inicjatorzy tworzącego się Ruchu im. Lecha Kaczyńskiego zainicjowanego przez ministra Macieja Łopińskiego. W sali hotelu Leszczyński zebrało się według organizatorów ok. 300 osób, głównie sympatyków PiS i działaczy Klubów „Gazety Polskiej”. Opole reprezentowały osoby związane z NGO oraz ruchem narodowo-katolickim.
Konferencja rozpoczęła się z ok. 40 min opóźnieniem. W imieniu organizatorów gości przywitali Piotr Zarębski i Marian Koczur. Za stołem prezydialnym – nad którym zawieszono transparent „Wszyscy lecimy TU 154, tylko nie wszyscy o tym jeszcze wiemy” – zasiedli: Jadwiga Chmielowska, Minister Zbigniew Ziobro, prof. Zdzisław Krasnodębski, Minister Witold Waszczykowski, prokurator krajowy Dariusz Barski, reżyser Grzegorz Braun, dr Filip Staniłko oraz reżyser Piotr Zarębski.
Jako pierwszy głos zabrał Zdzisław Krasnodębski. Profesor powiedział, że ideą spotkania jest integracja społeczeństwa, które jest podzielone i narodu, który jest rozbity. Przypomniał, że ostatnio w Polsce dzieją się niepokojące rzeczy, że Polacy przestali być traktowani przez władzę jako obywatele, i że to co się dzieje w naszym kraju mieści się w słowie postpolityka. Profesor stwierdził, że władza w Polsce dąży do tego, aby obywatele nie brali udziału w polityce. „Naszym zadaniem jest doprowadzenie do takiej sytuacji, w której obywatele poczują się podmiotem, właścicielem Rzeczypospolitej” – stwierdził. Krasnodębski wyliczył też sprawy, które integrują ludzi, są nimi: silna świadomość zbiorowa (symbole, pamięć, normy, przekonania), państwo na którym można polegać, deliberacja obywateli, czyli integracja przez świadome uzgodnienie oraz integracja poprzez działalność polityczną. Profesor powiedział: „Nie należy ulegać jednemu przekonaniu serwowanemu przez media głównego nurtu. To nie jest konflikt konserwatyści – liberałowie. To jest starcie dwóch wizji Polski. Teraz natura konfliktu jest inna. Po 10 kwietnia 2010 r. sytuacja się zmieniła. Władzę, na skutek śmierci, przejęła jedna władza, która robi się coraz bardziej represyjna, zaczyna tracić nerwy i sięga po twardsze środki. W sprzeciwie do tej sytuacji powstają ruchy obywatelskie. Dzisiaj radykałowie są realistami. Nie bójmy się radykalizmu. (…)”. Wezwał też zebranych do organizowania się i stworzenia ruchu, który ma być bardzo różnorodny, a jego celem ma być Polska. Wspólnym mianownikiem tego ruchu, mają być Lech Kaczyński – patron i Jarosław Kaczyński jako jego spadkobierca. Celem natomiast tych wszystkich obywatelskich działań ma być odsunięcie PO od władzy. Profesor zapowiedział też, że 7 maja 2011 r. odbędzie się kongres „Polska – wielki projekt”, w którym wezmą udział twórcy i inteligencja przeciwni obecnej władzy. Na koniec Krasnodębski zaapelował do zgromadzonych, aby nie bali się swoich przekonań i jasno je artykułowali. Zawołał też, że „Lepiej być moherem niż Tuska frajerem” oraz „Chodźcie z nami moherami”.
Drugim prelegentem był dr Filip Staniłko. Młody, 31-letni naukowiec skupił się na promocji zasad państwa, które powinno mieć ducha republikańskiego. Podstawą jest zasada wolności. Jej ograniczeniem jest pierwszeństwo dobra wspólnego nad własnym. Pan doktor zwrócił uwagę, że jest to sedno procesu politycznego. Według niego Polska stać powinna na samorządności i pomocniczości. Prelegent stwierdził też, że w Polsce mamy 127 zawodów zamkniętych. Kolejną grupą powoli stają się politycy, którzy muszą uzyskać akceptację liderów partyjnych. Następną ważną zasadą państwa republikańskiego jest zasada wolności słowa, bez której nie może być swobody formułowania opinii i poglądów. Kolejną jest zasada prawa. Nie może być tak, że urzędnicy sami sobie ustalają zasady kontroli. Szóstą zasadą jest lojalność wobec własnej wspólnoty. Przejawem tego jest patriotyzm. Przez wiele lat pewne formy były niedostępne jak „patriotyzm ekonomiczny”. Patriotyzm to też działalność charytatywna, bez których takie dzieła, jak Radio Maryja by nie powstały. Żadna forma organizacji nie osiąga autonomii jeśli nie uzbiera pieniędzy. Młody naukowiec zwrócił uwagę na problem braku prądu w Polsce w niedalekiej perspektywie: „Zniknie wiele energochłonnych miejsc pracy, gdyż rachunki tak będą duże, że przestanie się to opłacać. Politycy tego nie widzą. Mamy budżet państwa ze 100 mld dziurą budżetową” – powiedział. Sensem działalności politycznej wg Staniłki jest tak kierować strumieniem pieniędzy, żeby szedł na cel publiczny, a nie prywatny. Jego zdaniem obecny rząd odcina strumień pieniędzy i przekazuje na partykularny interes.
Jako kolejny głos zabrał minister Zbigniew Ziobro, który całą noc przebijał się przez niemieckie autostrady, aby wziąć udział w konferencji. Na początku podziękował za liczne uczestnictwo w dyskusji o Polsce. „Energia społeczna musi przełożyć się w efekcie końcowym na wybory” – powiedział wiceprezes PiSu. O tym jak ważne są media pokazał na przykładzie ostatnich wydarzeń w Brukseli. Minister wspomniał, że wracał z właśnie z Parlamentu Europejskiego w którym zaklejono podpisy pod zdjęciami ukazującymi rozmiary tragedii smoleńskiej. Sprawę opisywał na łamach wpolityce prof. Ryszard Legutko, jeden z organizatorów wystawy. Minister Ziobro odniósł się też do drugiej bulwersującej sytuacji, jaką była sprawa tablicy w Smoleńsku. Podkreślił on, że te same media najpierw się sprzeciwiają traktowaniu Polski przez Rosję, a potem same atakują, informując, że tablica była nieuzgodniona z Rosjanami, i że powinniśmy przeprosić jeszcze za to Rosjan. Minister przypomniał też sprawę mordu na tle politycznym, do którego doszło w Łodzi. Media w większości przekazały to tak, jakby winnym śmierci był Jarosław Kaczyński, bo to jego fanatyk chciał zabić. Takie opinie są formułowane. Stąd mamy problem ze zmianą świadomości. Dobrym przykładem – według ministra – są działania Radia Maryja, czy Klubów „Gazety Polskiej”. „Trzeba się integrować, zarażać innych naszymi działaniami, otwierać się na inne środowiska” – apelował minister Ziobro.
Prowadzący reżyser Piotr Zarębski przekazał następnie głos ministrowi Witoldowi Waszczykowskiemu, kandydatowi o fotel prezydenta Łodzi w ostatnich wyborach. Minister zastanawiał się nad tym, jak powinniśmy się przebić z naszym przekazem do Polaków Waszczykowski zaczął od wyrażenia aprobaty dla hasła jakie było w tle konferencji, o rządzie który wsadził nas do Tupolewa. Wygrał jedynie na demonizacji poprzedników. Przypomniał takie hasła z kampanii w 2007 r. jak „Tusku musisz”, „głosuj dziadu”, „zabierz dowód babci”. Po 3,5 latach żyjemy w propagandzie i pogardzie rządów. Ta tragedia być może wstrząsnęła nami, gdyż rządzącym udało się jedynie grabarstwo i nic więcej. Za pół roku musimy odsunąć grabarzy!” - powiedział Waszczykowski.
Następnie głos zabrała Jadwiga Chmielowska, która wygłosiła prelekcję na temat Ruchu Autonomii Śląska, a po niej wystąpił reżyser Grzegorz Braun, który – jak można się było tego spodziewać – wywołał polityczną burzę. Te dwa, obszerne i ciekawe wystąpienia, opiszemy szerzej w osobnej relacji. Wkrótce też wywiady z prelegentami.
W drugiej części konferencji był czas na dyskusję. Jako przedstawiciel Opola głos zabrał Wacław Grzybowski, który poinformował zebranych o inicjatywach podejmowanych przez NGO (petycja do biskupa opolskiego ws RAŚu) i „Solidarność” Uniwersytetu Opolskiego (ws Antoniego Klusika) oraz zaprosił wszystkie obecne organizacje na organizowany przez nas 2 maja Opolski Marsz Niepodległości.
Polecane: Circ - Jaki Fundament?- spotkanie Komitetów Poparcia JK

5 godzin temu skończyła się ogólnopolska konferencja organizowana w Łodzi przez Deklaracjię Łódzką, oraz osoby z Komitetów Poparcia Jarosława Kaczyńskiego na prezydenta.
Na spotkanie oddelegowana przez Legion została Marysia Hempel-Dyblik, która właśnie zrelacjonowała telefonicznie jej przebieg. Spotkała tam brata i wielu znajomych z całej Polski.
Po krótce o Mery. Skończyła architekturę w Warszawie i rzeźbę w Krakowie. Jest żoną Leszka "Dybla" aktora. Razem są uczestnikami Kościoła Domowego, mają trzy córki. Jej brat, artysta malarz, grafik komputerowy działał w Solidarności, wyrzucony z Polski z wilczym biletem, wrócił jak było można. Znamy się od studiów i z pracy dla Polski, w dobrej wierze bez oglądania się na korzyści, ryzykując wiele, nieświadomi wtedy, jakie siły hulają nad nami, młodzi, naiwni i pełni wiary, czyści.
Teraz o konferencji, co było najważniejsze. Różni ludzie zabierali głos, jako pierwszy mówił młody republikanin, dobrze wykształcony we współczesnych naukach (podobnie jak nasz ŁŁ), wypunktował sprawnie najważniejsze sprawy, które są złe. Napomknął, że z katolicyzmem jest taki problem, że nie jest uniwersalny ( co Marysia czujnie przyhaczyła).
Najlepiej mówił Grzegorz Braun, zarysowal ponury obraz mocy, ktore władają Polską, mówił o Układzie wrocławskim, wspomniał, że z PISem też jest nienajlepiej i w tym momencie niektórzy na Sali zaczęli tupać i krzyczeć, szczególnie jeden starszy Pan, który krzyczał, że nie chce niczego słuchać przeciwko Jarosławowi. Przypomniało mi to autobus Klubów GaPola. Ci ludzie nie myślą samodzielnie, działają jak wytresowani i rozwalą każdą dyskusję o fundamentaliach, nakierowani na osoby, nie idee, robią tym PISowi najgorszą reklamę. Zrobiło się smutno i tak było już do końca, sytuację naprawiła mówiąca jako ostatnia Pani Jadwiga Chmielowska opowiadając, jak sobie kiedyś z Jarosławem złożyli przysięgę, że dla Polski zrobią wszystko i w jej regionie PIS nie przyjął jej w swoje szeregi, co wzbudziło wesołość.
Marysia dostała zadanie spotkania z Panem Delimatem i już była koło niego, kiedy zobaczyła przyjaciół, których zna od dawna, okazało się że są w wrocławskiego PISu, i mówią jej;- to ty z Delimatem? to podejrzana osoba i rozwalacz, no i Marysia nie podeszła, za co ją zrugałam, że głupia i ufa znajomym bez sprawdzenia. Nie ma w tych sprawach znajomkostwa, decyduje Prawda, a do niej się dochodzi w trudzie.
Dlaczego piszę właśnie od tej strony? Dlatego, że widać, jak prawica jest podzielona ideologicznie.
Główny podział wśród zwolenników PISu i w ogóle na prawicy jest czysto religijny, czyli fundamentalny ( katolicyzm wyklucza interes własny na pierwszym miejscu). Republikanie z GaPola to chrześcijanie na modłę reformacką ( wszystkie neo i izmy), reszta to katolicy "Bóg, Honor, Ojczyzna". Myślę, że pierwsza grupa sponsorowana jest przez republikańskie lobby w Ameryce, druga jest bezinteresowna i narodowa, wyznają, że jeśli naród jest katolicki, Polska musi budować na porządku katolickim, w łączności z Kościołem. Inne podziały wynikają z niedostatków wiedzy i ze słabości umysłu i charakteru.
Ten podział pomiędzy "nowoczesnymi" a tradycyjnymi należy jakoś zasypać, inaczej zmarnujemy zryw.
Jeśli GaPol się nie podporządkuje, będzie między nami wojna i będziemy starali się ich zmarginalizować. Liberałowie muszą więc odejść, albo my, katolicy ( sprawa Wielgusa objawiła to pęknięcie). W religii jest tak, tak, nie nie. Nie ma alternatywnego porządku Prawdy.
A teraz możecie na mnie popluć.
http://circ.nowyekran.pl/post/10842,jaki-fundament-spotkanie-komitetow-poparcia-jk
Polecane: SpiritoLibero - Wyścig politycznych szczurów

gover.pl
Ani PiS nie jest „prawicowe” ani SLD nie jest „lewicowy” ani PO „liberalna”. Tak więc wszystko to pic i fotomontaż.
Przez ostatnie dwa dni z uwagą śledziłem doniesienia z dwóch „prawicowych” eventów: jeden odbywający się w Łodzi a drugi w Warszawie.
Ten pierwszy został zorganizowany przez środowisko Deklaracji Łódzkiej i Komitety Poparcia JK, drugi to benefis dinozaura polskiej polityki – pana Korwina-Mikke.
Relację z pierwszego spotkania mam z pierwszej ręki, uczestniczył w nim i miał nawet kilka minut na przedstawienie idei Cywilizacji Polskiej K. J. Wojtas. Kilka minut, bo jak się szybko okazało, że integracja środowisk patriotycznych i owszem ale „z warunkami brzegowymi – z jednej strony Lech Kaczyński, z drugiej Jarosław Kaczyński.”
PiSowcy uznają oczywiście takie postawienie sprawy za oczywista oczywistość ale to tylko oni tak uważają.
PiS nie dąży do integracji, konfederacji czy przymierza z ruchami sympatyzującymi z nim.
PiS dąży albo do zawłaszczenia tych inicjatyw albo marginalizacji. Propolskie myślenie, prawda?
Drugie wydarzenie to Kongres Nowej Prawicy w Sali Kongresowej. Zacne to towarzystwo zebrało się w składzie, który nie gwarantuje nic, skoro wiodącą postacią jest kręcący się od zawsze na obrzeżach polityki JKM. Z tej mąki chleba też z pewnością nie będzie. To było po prostu zebranie starych, politycznych frustratów, którzy znaleźli się na końcu kolejki do żłoba.
Obydwa te „wydarzenia” dowodzą jedynie, że coś takiego jak prawica nie istnieje. Ani w Polsce ani gdzie indziej. Ten sztuczny podział operuje jedynie słowami wytrychami, tak żeby ciemny lud był łatwiejszy do zmanipulowania i zaszufladkowania.
Bo ani PiS nie jest „prawicowe” ani SLD nie jest „lewicowy” ani PO „liberalna”.
Tak więc wszystko to pic i fotomontaż.
Program każdego ruchu propolskiego musi zawierać różne pierwiastki: obronę tożsamości narodowej, podstawowych wolności obywatelskich i gospodarczych obywateli oraz dobrze pojęty solidaryzm społeczny. Gdzie tu miejsce na podziały i szufladkowanie?
Podział partii na polskim „rynku” politycznym można przeprowadzić właściwie tylko według jednego kryterium: te, które wywodzą się z porozumienia w Magdalence i przyklepane przy okrągłym stole oraz te ruchy, które nie mają takich korzeni ale są rozproszone i nie dotowane z naszych podatków. Innego podziału nie ma.
Idea Cywilizacji Polskiej, autorstwa K.J. Wojtasa którą propagują osoby skupione wokół portalu polacy.eu.org/ to odniesienie do podstawowych wartości Polskości i budowy nowych polskich Elit, których nie mamy.
To nie jest próba budowania kolejnej kanapowej partii po to tylko by zaistnieć w kolejce do koryta, mimo, że ruch niebawem będzie miał formę zinstytucjonalizowaną (Stowarzyszenie).
Każdy, któremu choć trochę leżą na sercu sprawy kraju powinien się z tymi materiałami zapoznać.
Potem będzie mógł krytykować do woli. Ale najpierw musi to poznać. TUTAJ
Większość dyskusji na tym portalu przypomina bowiem wytrwały bieg chomika po ruchomym kole zamontowanym w drucianej klatce. Energii zużywamy dużo ale nic z tego nie wychodzi.
Nie wychodzimy poza narzucone sztucznie paradygmaty.
Bo ani posługiwanie się retoryką bogoojczyźnianą nie czyni z ugrupowania siły naprawdę propolskiej i propaństwowej ani zasłanianie się „liberalizmem” nie daje obywatelom wolności.
Ilustracja do tej notki jest skrótem myślowym i nie jest przypadkowa.
Symbolizuje jedynie fakt, że na pewnym poziomie polityki nie istnieją podziały merytoryczne.
Jest tylko rozpychanie się łokciami w kolejce do konfitur.
http://spiritolibero.nowyekran.pl/post/11041,wyscig-politycznych-szczurow
Cela śmierci żołnierzy II konspiracji – Grobem Chrystusa

Serdecznie zapraszamy do nawiedzenia Grobu Pańskiego w Bazylice Garnizonowej przy ulicy Św. Elżbiety we Wrocławiu, który w tym roku nawiązuje do długo oczekiwanego Święta "Żołnierzy Wyklętych". Przeżywając Triduum Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa zechciejmy w chwili modlitewnej zadumy podziękować Bogu za dar życia, działalności i męczeńskiej śmierci Żołnierzy Podziemia Antykomunistycznego. Grób Chrystusa nawiązujący do tej historycznej tematyki można odwiedzać od nabożeństwa Wielkopiątkowego (22 kwietnia, godz. 18.00) do Mszy Rezurekcyjnej w Wielką Sobotę (23 kwietnia, godz. 20.00). Symbolikę Grobu zawdzięczmy pomysłodawcom i wykonawcom - księdzu kapelanowi Łukaszowi Józefowi Hubaczowi oraz jego braciom Stanisławowi i Antoniemu.
Zarząd Stowarzyszenia ODRA-NIEMEN
Koncepcje dla Polski – Konfederacja Ziem Odzyskanych

Akt Konfederacji Ziem Odzyskanych
Po 20 latach tzw. transformacji ustrojowej większość problemów politycznych, społecznych i gospodarczych, które kładły się ogromnym ciężarem na życiu Polski w okresie niewoli jałtańskiej nadal pozostaje nierozwiązana. Powiększa się luka technologiczna między Polską a krajami wysoko rozwiniętymi, degradowana jest nauka i kultura polska, pozbawiona perspektyw zatrudnienia za godziwą pracę młodzież zmuszana jest do emigracji za chlebem. Coraz wyraźniejsze są także sygnały świadczące o próbach podważenia prawno-politycznych podstaw obecności Polski i Polaków na Ziemiach Odzyskanych. Próbuje się dokonać totalnej rewizji historii najnowszej, zwłaszcza genezy i charakteru II wojny światowej, przechodząc do porządku dziennego nad ludobójczym charakterem programu realizowanego przez III Rzeszę. Kwestionuje się ustalenia poczdamskie dotyczące transferu ludności niemieckiej z ziem przyznanych Polsce jako rekompensata za utracone na mocy decyzji 3 wielkich mocarstw tereny zabużańskie. Wobec Polski wysuwane są absurdalne oskarżenia o zbrodnie, których nie popełniła i żądania zadośćuczynienia za krzywdy, których nie wyrządziła. Podważa się prawo własności Polaków do nieruchomości na terenie Ziem Odzyskanych. Zniesławia się Polskę i Polaków. Powyższe zjawiska nie spotykają się z należytą odprawą i przeciwdziałaniem rządzącej współcześnie „klasy politycznej”, której geneza sięga obrad „okrągłego stołu”. Co więcej, często jesteśmy świadkami włączania się prominentnych przedstawicieli tejże klasy w działania wymierzone w Polskę i w Polaków. W chwili obecnej kwestią kluczową dla polskiej racji stanu jest obrona polskości oraz polskiego stanu posiadania na Ziemiach Odzyskanych. Zadanie to może wszelako wykonać naród posiadający wysokie morale, który żyje w silnym i sprawnie rządzonym państwie. Aby tak było należy byt państwa i narodu oprzeć na następujących zasadach:
I. Przyszłość i pomyślność narodu zależy od utrwalenia materialnych podstaw jego bytu do których należą: ziemia, przemysł, handel i banki.
- ziemia: należy do kluczowych składników majątku narodowego. Należy dokonać zmian w regulacjach dotyczących wolnego obrotu polską ziemią w ramach UE. Wprowadzić ustawową zasadę, że wolny obrót ziemią możliwy będzie dopiero w chwili kiedy dochód narodowy Polaków, liczony na jednego mieszkańca, zrówna się z dochodem narodowym Niemiec. Wszelkie ukryte i już dokonane formy wyprzedaży polskiej ziemi w obce ręce powinny zostać anulowane a sprawcy tego procederu pociągnięci do odpowiedzialności karnej.
Niemniej istotna jest sprawa bogactw naturalnych kryjących się wewnątrz ziemi. Muszą one bezwzględnie pozostać własnością narodu. Albowiem dopiero w oparciu o pozostające w polskich rękach bogactwa naturalne będziemy w stanie odbudować zniszczony w trakcie transformacji polski przemysł.
-handel: obecnie jesteśmy świadkami trwającej od połowy lat 90-tych XX wieku drugiej bitwy o handel. Pierwszą zainicjował Hilary Minc w 1947 roku, a jej celem miała być likwidacja prywatnego handlu. Obecna „bitwa o handel” ma za zadanie likwidację polskiego handlu. Zagraniczne sieci handlowe odgrywają rolę dywersyjną w polskim systemie gospodarczo-społecznym. Ograniczając i likwidując polski handel uniemożliwiają powstanie polskiej klasy średniej. Są także kanałem przez który dokonuje się drenaż kapitału, przez co spowalniany jest wzrost gospodarczy Polski.
-banki: pieniądz jest środkiem działania. Powszechnie znana jest niechęć działających w Polsce obcych banków do kredytowania polskiej przedsiębiorczości. Dlatego nasze pieniądze muszą być w naszych rękach. Banki zagraniczne mogą posiadać co najwyżej 15 % udziału w sektorze finansowym
-przemysł: w okresie transformacji przemysł polski poniósł straty, które porównywalne są ze stratami, jakie w tym sektorze produkcji przyniosła II wojna światowa. Proces ten powinien stać się przedmiotem wnikliwych badań, a sprawcy nieuzasadnionych likwidacji zakładów przemysłowych pociągnięci do odpowiedzialności. Zapewne odbudowa wielu zniszczonych zakładów będzie już niemożliwa. Ale należy wspierać a nawet inicjować ruch „odzyskiwania zakładów przemysłowych” – tych, które zostały skazane przez władze na zagładę (np. stocznie i przemysł im towarzyszący). Równocześnie należy popierać polskie inicjatywy inwestycyjne zwłaszcza w obrębie najnowocześniejszych dziedzin produkcji. Rozwój polskiego przemysłu ograniczy ze wszech miar niekorzystne zjawisko drenażu kapitału dokonywane przez działające w Polsce firmy zagraniczne(transfer zysków).
Zwartość gospodarcza i polityczna państwa opiera się o logiczny system komunikacyjny. Jest powszechnie znaną prawdą, że układ komunikacyjny może zarówno integrować, jak i dezintegrować kraj. Obserwując działania na tym odcinku na przestrzeni 2 ostatnich dekad odnosi się wrażenie, że podejmowane w tym obszarze działania mają za zadanie dezintegrację Polski. Zwraca przede wszystkim uwagę fakt pogorszenia się komunikacyjnej łączności Ziem Odzyskanych z resztą kraju. Skandalicznie wygląda sprawa budowy autostrad, ich ukierunkowanie, tempo budowy i horrendalnie wysokie koszty, które powinny stać się przedmiotem zainteresowania Najwyższej Izby Kontroli oraz prokuratury. Sprawą budzącą najwyższy niepokój jest zjawisko, które można określić jako odpychanie Polski od morza. Jego ilustracją jest redukcja tonażu polskiej floty, oraz likwidacja polskiego przemysłu stoczniowego. Skutki tego procesu są zarówno gospodarcze (paraliż wielu zakładów położonych wewnątrz kraju), jak i geopolityczne (separacja Polski od wspólnoty euro-atlantyckiej i wtłaczanie jej w blok eurazjatycki, którego symbolem jest oś Berlin-Moskwa)
Podstawowym wszelako mankamentem na drodze rozwoju gospodarczego kraju jest deficyt wolności gospodarczej. W rankingach wolności gospodarczej Polska zajmuje kompromitująco odległe miejsca. Podstawowe problemy nękające Polaków takie jak: masowe bezrobocie, masowa emigracja „za chlebem” oraz przerosty aparatu biurokratycznego mają swoje źródło w braku wolności gospodarczej. Należy bezwzględnie znieść biurokratyczne ograniczenia hamujące przedsiębiorczość Polaków. Maksymalnemu uproszczeniu winien ulec system podatkowy oraz procedura rejestracji działalności gospodarczej.
Wolność gospodarcza i wolności obywatelskie mają swój fundament w instytucji prywatnej własności. Instytucja ta jest jedną z podstaw cywilizacji zachodniej, łacińskiej, do której Polska należy od ponad 1000 lat (od chrztu Polski). Nie ukrywamy także, że zależy nam przede wszystkim na powstawaniu, rozwoju i umacnianiu się polskiej własności prywatnej. W ujęciu historycznym polskiej własności wymierzono 3 potężne ciosy. Pierwszy to konfiskaty dokonywane w okresie niewoli rozbiorowej. Drugi – to konfiskaty okresu II wojny światowej i przekształcenia wprowadzone przez władze komunistyczne. Trzeci – to trwająca obecnie tzw. transformacja ustrojowa. Zadaniem naszym jest powstrzymać i odwrócić ten niszczycielski trend.
II. Dla wzmocnienia państwa i poprawienia dobrobytu narodu niezbędne są także zmiany w sferze publiczno-politycznej.
-media: okres transformacji nie przyniósł spełnienia postulatów wolności słowa. Formalnie zlikwidowana cenzura odrodziła się w innej, jeszcze bardziej dotkliwej postaci. Dziennikarze nie stali się nosicielami wolności słowa lecz najemnikami medialnymi. Społeczeństwo zamiast prawdziwej informacji otrzymuje narkozę medialną. Pojawiło się zjawisko, które można określić mianem terroryzmu medialnego, skierowanego przeciwko grupom lub jednostkom nie poddającym się ogólnemu trendowi „poprawności politycznej”. Są, niestety, także ofiary śmiertelne owego terroryzmu. Prywatne media znajdujące się w dyspozycji zagranicznych właścicieli, komentując sytuację wewnętrzną naszego kraju i wpływając na wybory polityczne obywateli w istocie dopuszczają się ingerencji w sprawy wewnętrzne obcego państwa. Należy podjąć zatem działania, które uzdrowią sytuację w mediach. W mediach prywatnych należy oddzielić kategorię zysku (którą kieruje się prywatny właściciel) od kategorii wolności słowa (którą winien kierować się dziennikarz). Należy wzmocnić pozycję prawną dziennikarza. Po osiągnięciu pewnego, niekwestionowanego dorobku zawodowego powinien on osiągnąć trwałość zatrudnienia.
-nauka i oświata: okres transformacji przyniósł regres w tych dziedzinach, co szczególnie widoczne jest w nauce. Przyczyną tego jest dramatyczny spadek nakładów na naukę w budżecie państwa. Można powiedzieć, że nakłady na naukę mamy na poziomie III świata, zaś społeczne i polityczne oczekiwania wobec nauki są na poziomie I świata. Rzeczą niezbędną jest zatem zwiększenie nakładów na naukę do poziomu europejskiego. To samo dotyczy oświaty. Wychodząc z zasady powszechnej dostępności nauki należy jeszcze raz rozważyć kwestię bonu oświatowego jako formę jego realizacji. Nie zapominajmy bowiem, że jest to sfera publiczna, gdzie można mówić o stratach PKB (poprzez emigrację ludzi wykształconych)
-prawo i sądownictwo: już Kartezjusz pisał, że lepiej gdy jest mniej praw, a dobrych niż kiedy prawa jest dużo, ale złego. Sytuację w III Rzeczypospolitej można określić następująco: za dużo prawa, za mało sprawiedliwości. Należy dokonać przeglądu prawa, szczególnie tego który reguluje(czytaj: krępuje) działalność gospodarczą. Podstawą wymiaru sprawiedliwości jest niezawisłość sędziowska. Aby jednak zasada ta funkcjonowała z pożytkiem dla ogółu niezbędnym jest by sędzia – tak jak żona Cezara – był poza wszelkimi podejrzeniami. Koniecznym jest powołanie Obywatelskiej Rady Sądowniczej wybieranej spośród nie prawników, która czuwać będzie nad poziomem etycznym sędziów, prokuratorów i adwokatów. Szczególną uwagę powinna ona zwracać na autorów wyroków sądowych, które łamią konstytucyjne wolności obywatelskie (szczególnie wolność słowa) albo godzą w polską rację stanu.
-wojsko: sytuacja w polskiej armii budzi uzasadniony niepokój społeczny. Rodzą się bowiem podejrzenia, że pod pozorem profesjonalizacji armii dokonano osłabienia stopnia obronności państwa. W polskich warunkach koniecznym jest aby obok profesjonalnej armii istniała paramilitarna struktura, licząca co najmniej 1,5 mln członków, która w sytuacji zagrożenia stanie na wysokości zadania. Wzmocnieniu stopnia obronności Polski może służyć także rozszerzenie prawa do posiadania broni przez obywateli
-naród: Polacy tworzą zwarty naród, a Polska w granicach poczdamskich jest państwem w zasadzie jednonarodowym. Wszelkiego typu działalność „narodotwórcza” ma zatem charakter sztuczny, lub – co gorsza – nosi charakter zewnętrznej inspiracji. Temu procederowi należy się zatem zdecydowanie przeciwstawić. Nie może to wszakże oznaczać negacji odmienności regionalnych, stanowiących o bogactwie polskiej kultury. Wobec autentycznych mniejszości narodowych, czy wyznaniowych należy kierować się tradycyjną i odwieczną polską tolerancją. Nie do przyjęcia jest jednak sytuacja, kiedy tolerancja zastępowana jest przez dyktat mniejszości nad większością
-równouprawnienie kobiet: lansowane przez niektóre środowiska hasło uprawnienia kobiet jest fałszywe. Stawiamy postulat uprzywilejowania kobiet. Postulat ten wypływa z funkcji macierzyńskiej kobiety, nad którą zwolennicy równouprawnienia przechodzą do porządku dziennego. Kobietom należy zapewnić: dłuższe urlopy macierzyńskie oraz specjalny dodatek do emerytury z racji urodzenia i wychowania dziecka
-Europa: opowiadamy się za Europą narodów, opartą o wartości chrześcijańskie. Jesteśmy przeciwni hegemonii jednego narodu nad Europą, lub tworzeniu czegoś na kształt dyrektoriatu kilku narodów nad pozostałymi (twarde jądro, Europa dwóch prędkości). Istniejące w UE regulacje prawne (Traktat Lizboński) winny zostać zmienione w kierunku zapewnienia wszystkim narodom, bez względu na ich potencjał, równych praw w decydowaniu o sprawach Unii, a przede wszystkim w dziele obrony własnych interesów
-Międzymorze: Polska musi konsekwentnie rozwijać i pogłębiać stosunki z państwami Europy Środkowo-Wschodniej, a szczególnie tymi z którymi niegdyś tworzyła Rzeczpospolitą Obojga Narodów. Zbrodnia rozbiorów powinna zostać przekreślona. Oczywiście, decyzja czy Białorusini, Litwini i Ukraińcy będą chcieli żyć w jednym państwie z Polakami zależy wyłącznie od wolnej i nieskrępowanej woli tychże narodów. Już dziś natomiast należy dążyć do zniesienia granicy celnej między Polską a Ukrainą i Białorusią. Przypomnijmy, że na gruncie wspólnego obszaru celnego ziem dawnej Rzeczypospolitej stanął Kongres Wiedeński (1815 rok). Niestety, kontrakcja Prus uniemożliwiła wcielenie tej zasady w życie. Na gruncie zasady jedności celnej Niemiec stała EWG (wówczas, kiedy istniały RFN i NRD). Nic nie stoi zatem na przeszkodzie aby powołać się na ten precedens.
-Konfederacja Ziem Odzyskanych: w celu wprowadzenie w życie powyższych zasad zawiązuje się konfederację Ziem Odzyskanych. Konfederacja otwarta jest dla wszystkich obywateli polskich niezależnie od tego czy są mieszkańcami Ziem Odzyskanych czy Ziem Dawnych. Otwarta jest także dla przedstawicieli polskiej, patriotycznej emigracji oraz Polaków, których domy ojczyste wskutek historycznych kataklizmów znalazły się poza granicami Polski. Konfederacja otwarta jest bowiem dla tych, dla których sprawa integralności terytorialnej państwa, jego suwerenności, bezpieczeństwa oraz sprawa wolności i dobrobytu obywateli są wartościami najwyższymi. Akces do konfederacji mogą zgłaszać zarówno indywidualni obywatele, jak też partie, stowarzyszenia, związki i inne organizacje. Szczegółowy program i metody działania a także struktura organizacyjna zostaną przedstawione po ukonstytuowaniu się tymczasowych organów konfederacji.
Wrocław, 9 kwietnia 2011 roku
w 770 rocznicę bitwy pod Legnicą