JoomlaWatch Stats 1.2.9 by Matej Koval
Start >>> Marek Delimat
Marek Delimat

Marek Delimat

 

 

 

Szanowni Członkowie i Sympatycy Wrocławskiego Komitetu Patriotycznego,

Drodzy Patrioci,

 

Ostatnie wydarzenia w Polsce, których swoistą kulminacją jest berlińskie tournee jednego z „ministrów” i jego wiernopoddańcza mowa, przywodząca na myśl najgorsze wspomnienia Targowicy, są bezpośrednim następstwem operacji „wybory”, którą autorzy „paktu okrągłego stołu” przeprowadzili wspólnymi siłami władzoopozycji. Chciałoby się mieć nadzieję, że ten kolejny milowy krok na drodze do zniewolenia Polski otworzy oczy wszystkim jej prawdziwym Synom, ale widząc, jak bardzo są oni podatni na „formatowanie własnych reakcji”, obawiam się, że i to może być za mało, aby korzystając jeszcze z ostatków swobody, uznali bezwzględną konieczność własnego udziału w skoordynowanych działaniach ratowniczych.

Coś jest bowiem zaklętego i przeklętego zarazem, w tym bezwolnym chocholim tańcu, w tych dętych oburzeniach, w tych niekończących się protestach … i w tych ostatnio marszach. Kto bowiem o zdrowych zmysłach, patrząc jak mordują mu Matkę, zamiast stanąć w jej obronie, wystawia stolik i zbiera podpisy lub ubiera buty, by dreptać w pochodzie? Kto nam tę Narodową Świadomość na węzeł gordyjski zawiązał i chowa go pod coraz to nowymi konferencjami i bałamutną paplaniną, aby tym trudniej rozwiązać go można? Kto nas do głupoty zmusza i za mądrość największe idiotyzmy wpaja?

Ci sami!!! Z każdej strony oni!!! Zanim przeprowadzą akcję, co serca Polaków poruszy i zgrozą napełni do granic, przygotowują reakcję – podsycają tłumy i kreują „swoich” liderów sprzeciwu. To makabryczna sztafeta pokoleń, w której na rzeź wiedziony Naród, coraz to nowych dostaje strażników, za każdym razem jednak, z początku pławiony nadzieją, że wyzwoliciele w końcu go prowadzą i wolności nareszcie doświadczy.

Dla reżyserów „paktu okrągłego stołu” jasnym stał się fakt, iż zaprojektowana tam formuła władzoopozycji właśnie się wypaliła. Działania koncesjonowanego „oporu”, którego naczelnym zadaniem było zabezpieczanie segmentu władzy i grabieży, stały się czytelne nawet dla niezbyt wyrobionych politycznie tubylców. Pomysł, aby w coraz bardziej nabrzmiewającej sytuacji, legitymizować wynik tzw. „wyborów” za pomocą zmontowanego przez „jedyną partię opozycyjną” Biura Ochrony Wyborów i armii mężów zaufania, obnażył perfidię i cynizm koncepcji rozstroju Państwa Polaków. To już dalej ujechać nie zdoła.

Trzeba więc montować rozwiązania nowe, aby przypadkiem ta zabójcza dla ohydy a kiełkująca nad Wisłą, Idea Wolności, spod kontroli się nie wymsknęła i „nie zatruła” narodów ościennych, co do swobody podobnie wzdychają. I montownie pracują pełną parą, nie przejmując się rutyną, bo kto powiedział, że na platformę mogła ewakuować się tylko skompromitowana władza-, jak widać, że może również skompromitowana -opozycja.

O tak!!! Smutne to i śmiertelnie niebezpieczne; obliczone na uciemiężenie następnych pokoleń i państwowy niebyt. Można odnieść wrażenie, że Wielka i Niezwyciężona Polska wydana została w arendę druciarzy i handlarzy szmat, i do ich poziomu Majestat Jej ma być sprowadzony. Lichwa im religią a cnotą zaprzaństwo.

Patrzeć jednak trzeba zawsze przyczyny, nie skutku. Jeżeli więc nowa ściele się nam Targowica, to początek jej w obecnym sejmie i senacie, a poprzez rząd, sprawą tego, kto nim dyryguje. Stąd, gdy po wyskoku takim nie zostanie odwołany rząd, obie izby powinny się rozwiązać. Gdy zaś braknie tam mężów, aby to uczynić, każdy poseł i senator, ostatki choćby honoru posiadając, winien złożyć mandat na znak protestu i, aby nic wspólnego z tą robotą przeciw Narodowi nie mieć. Lepsze to niż do końca życia hańbą się okrywać i w testamencie potomnym zostawić.

Jeżeli zaś zgoła nic się takiego nie stanie, pomimo grzechów, których o pomstę niebo trzeba monitować, to miejcie chociaż Polacy kochani w końcu pewność, co do kondycji moralnej i patriotyzmu zgromadzonych tam person i już nigdy nie popełniajcie błędów owych wybierania – cokolwiek by się stało i w jakiekolwiek piórka stroić się gotowi.

Podobnie jednak, jak „okrągły stół” miał swoje odwody zabezpieczające, swoje najbardziej radykalne i „walczące” z nim organizacje i partie, tak i obecny projekt główny, ma naszykowane projekty zapasowe i uzupełniające. Jednym z nich zdaje się być próba zebrania polskich patriotów w kolejne w historii „stronnictwo stańczyków” i wepchnięcia ich pod berło błaznów przewodników, by zamiast się organizować i w potęgę narodową wiązać, chodzili po ulicach jak stada baranów.

 

Polacy, to nie droga do Wolnej Ojczyzny, lecz przyszłe kibitki większej Jej niewoli!!!

 

 

Marek Delimat

Grupa Inicjatywna

Wrocławskiego Komitetu

Patriotycznego

 

 


 

 

Treść powyższego artykułu wraz z Komunikatem zwyczajnym I Konwentu Narodowego Polski nr 1/7/11/2011, zapowiadającym powołanie Sekretariatu Konwentu Narodowego Polski, zostały zamieszczone w specjalnym numerze naszego pisma "PATRIOTA", który możecie Państwo pobrać i wydrukować w potrzebnej ilości kopii ze znajdującego się poniżej załącznika.

Zachęcamy wszystkich do propagowania tekstów publikowanych na stronie Wrocławskiego Komitetu Patriotycznego i włączania się w aktywną działalność na rzecz potrzebującej naszego zaangażowania Ojczyzny.

Redakcja Serwisu

www.wroclawskikomitet.pl

poniedziałek, 03 października 2011 17:08

Na układ z UKŁADEM


 

To droga, którą proponuje przed wyborami, zaniepokojonym stanem Ojczyzny Polakom, większość różnego rodzaju sarkofagów politycznych, starszych kanapowych i twórców ruchów zalążkowych, wchodzących w skład spektrum ugrupowań, które szczycą się swym patriotycznym rodowodem lub licytują takowymi przekonaniami. W podejściu takim od lat wiedzie prym, certyfikowana przez ów „układ”, „jedyna partia opozycyjna”, która i tym razem nie żałuje sobie szafowania narodowymi hasłami i wzniosłą frazeologią, aby jednak zaraz potem chwalić się przed kamerami armią wolontariuszy, którzy mają pilnować rzekomo uczciwych wyborów - wyborów, które poprzez odpowiednio skonstruowany Kodeks Wyborczy i pracę operacyjną Państwowej Komisji Wyborczej, już na samym wstępie podeptały konstytucyjne prawa Narodu do wyłonienia swojej autentycznej reprezentacji. Czy można sobie wymarzyć większą obłudę z jednej, a skuteczniejszą legitymizację postkomunistycznego systemu III RP, uszykowanego Polsce przez „okrągły stół”, z drugiej strony?

Gdyby więc dzisiaj, i tak już mocno zdezorientowany Obywatel, zapytał wprost owych „piewców sprawiedliwości”, czy permanentne chodzenie na układ z „układem” ma być jedyną strategią, jaką należy się kierować dla odzyskania i naprawy Państwa, usłyszałby, o zgrozo, gremialne „Tak”. Ale nawet bez wyraźnie postawionego pytania, niektórzy obrotni, żeby nie rzec obrotowi, liderzy opozycji, udzielają nam swoim zachowaniem jednoznacznie pozytywnej odpowiedzi. Po tym jak nonszalancko została przez nich zlekceważona konieczność przedwyborczej konsolidacji i współdziałania w szerokim obozie patriotycznym, czemu na drodze stanęły wybujałe ambicje i czysta prywata, jako antidotum w tych ciężkich terminach, wskazują konieczność zachowania konwenansów z beneficjentami magdalenkowej targowicy, przez którą przyszła na Polskę ruina.

Brawo !!! Cóż za wzniosłość idei i bezkompromisowość przekonań. Cóż za przykład i przesłanie dla reszty Polaków. Cóż za moralne predyspozycje i wzorzec honoru. … Cóż za mizeria!!!

Jest bowiem tak Narodzie mój, że gdy odrzucimy slogany i hasła, i zejdziemy do obrazu czynów, to dopiero wtedy prawda się objawia - a obraz jej nad wyraz teraz jest żałosny. Pomimo wykazanych i potwierdzonych wyrokiem Sądu Najwyższego nieprawidłowości w działaniach PKW oraz rażących niezgodność Kodeksu Wyborczego z Konstytucją Rzeczypospolitej, większość z tych głośno krzyczących i rozdzierających szaty bojowników o prawa i dobro Obywateli, nawet w tak newralgicznym momencie naszej historii, nadal autoryzuje antynarodowy system, zaprojektowany i wprowadzony przez zdradziecki „układ” z komuną. Nikt bowiem, powtarzam nikt, mimo ostentacyjnego oburzenia i medialnej pompy, nie zrezygnował ze startu w wyborach, które łamią elementarne prawa Narodowego Suwerena.

Co jest aż tak ważnym, aby wznoszone było ponad świętą dla Polaków wolność decydowania o ich własnym losie? Czy nie, aby tylko przemożna chęć posiadania i władzy – i nic, że zatrutej zdradą własnego Narodu? Czy, aby nie tylko tyle za tym całym „teatrum patriotyzmu” się kryje?

Widać już teraz jasno, że jedyna szansa na ratunek i prawdziwą odmianę losu Ojczyzny tkwi w odważnych decyzjach zniecierpliwionego Narodu. Stąd strach i przerażenie tych, którzy Nim rządzą i za wszelką cenę chcą Go pozbawić swobody wyboru, i tych, przyobleczonych w obrońców, którzy dla profitów pospołu w zamachu takim gotowi współdziałać. Polacy nigdy nie uznają układów haniebnych, tylko jeszcze brak jest mężów, by Ich prowadzili, innych interesów jak polskie nie mając. Ci bowiem, których usta dziś frazesów pełne i robią wszystko, by za Niego mówić, już nie sprostali potrzebom prawdziwym. Omotani mirażami władzy i splendorów, nie baczą już na to, że kroczą wraz z tymi, których udziałem jest skrzywdzona Polska i zdrada pokoleń. A skoro sama ułuda udziału w judaszowej fecie już ich zwodzić może, co z nimi uczynią pieniądz i zaszczyty?

Czy mamy zatem wybierać pomiędzy zaprzańczą władzą a skundloną opozycją, zbudowaną z przyzwolenia „układu”, jako jego skryte zabezpieczenie?

Jeżeli głoszonym ideom nie wtórują czyny, to na nic ich uroda i przyjemne brzmienie, nie ma tam nic oprócz kłamstwa, i ku zwodzeniu jeno mają służyć. Zatem nie wierzcie, a oni niechaj raz ostatni w przekleństwie pobiegną po nieprawą władzę, co nie z woli Narodu pochodzi tylko z Jego zdrady.

 

Przyjdzie czas się sprzeciwić, gdy Polaków Plemię śród siebie nowych Ludzi wyłoni i na czoło stawi.

Przyjdzie czas bohaterów i pieśni odważnych.

Jeszcze przyjdzie czas Polski.

 

A póki co, nich ci, co na układ z „układem” chcą nas dzisiaj wodzić,

sami na siebie głosy oddawają, warci jedni drugich w wyścigu po hańbę.


Suwerenny Naród nie może przyjąć farsy wybierania i godzić się z kajdany na wolę wciskane.

Co z błota wypełzło i do błota ciągnie, niech w błocie zostanie.

Niechaj mierność będzie mierności udziałem a Duch Wielki gotowy do Wielkości Chwały.

 

Marek Delimat

Grupa Inicjatywna

Wrocławski Komitet

Patriotyczny

 

 


 

 

Powyższy artykuł został opublikowany w specjalnym numerze naszego pisma "PATRIOTA", który możecie Państwo pobrać i wydrukować w potrzebnej ilości kopii ze znajdującego się poniżej załącznika.

Redakcja Serwisu

www.wroclawskikomitet.pl

To droga, którą proponuje przed wyborami, zaniepokojonym stanem Ojczyzny Polakom, większość różnego rodzaju sarkofagów politycznych, starszych kanapowych i twórców ruchów zalążkowych, wchodzących w skład spektrum ugrupowań, które szczycą się swym patriotycznym rodowodem i takowymi przekonaniami. W podejściu takim od lat wiedzie prym, certyfikowana przez ów „układ”, „jedyna partia opozycyjna”, która i tym razem nie żałuje sobie szafowania narodowymi hasłami i wzniosłą frazeologią, aby jednak zaraz potem chwalić się przed kamerami armią wolontariuszy, którzy mają pilnować rzekomo uczciwych wyborów - wyborów, które poprzez odpowiednio skonstruowany Kodeks Wyborczy i operacje Państwowej Komisji Wyborczej, już na samym wstępie podeptały konstytucyjne prawa Narodu do wyłonienia swojej autentycznej reprezentacji. Czy można sobie wymarzyć większą obłudę z jednej, a skuteczniejszą legitymizację postkomunistycznego systemu III RP, uszykowanego Polsce przez „okrągły stół”, z drugiej strony?

 

Gdyby więc dzisiaj, i tak już mocno zdezorientowany Obywatel, zapytał wprost owych „piewców wolności”, czy chodzenie na układ z „układem” ma być, o zgrozo, jedyną strategią, jaką proponują dla odzyskania przez Naród własnego Państwa, usłyszałby gremialne „Tak”. Ale nawet bez tego pytania, obrotni, żeby nie rzec obrotowi, liderzy opozycji, udzielają nam swoim zachowaniem zdecydowanie pozytywnej odpowiedzi. Po tym jak nonszalacko została zlekceważona przez nich konieczność przedwyborczej konsolidacji i współdziałania w obrębie obozu patriotycznego, którym na drodze stanęły wybujałe ambicje i czysta prywata, jako antidotum na tragizm naszej sytuacji, wskazują na konieczność zachowania konwenansów z beneficjentami zdradzieckiego paktu z komuną, który Polskę do ruiny doprowadził.

 

Brawo !!! Cóż za wzniosłość idei i bezkompromisowość przekonań. Cóż za przykład i przesłanie dla reszty Polaków. Cóż za moralne predyspozycje i wzorzec honoru. … Cóż za mizeria!!!

 

Jest bowiem tak Narodzie mój, że gdy odrzucimy slogany i hasła, i zejdziemy do obrazu czynów, to dopiero wtedy prawda się obnaża - a obraz jej nad wyraz żałosny. Pomimo wykazanych i potwierdzonych wyrokiem Sądu Najwyższego nieprawidłowości w działaniach PKW i rażących niezgodność Kodeksu Wyborczego z Konstytucją Rzeczypospolitej, większość z tych głośno krzyczących i rozdzierających szaty bojowników o prawa i dobro Obywateli, nawet w tak newralgicznym momencie naszej historii, nadal autoryzuje antynarodowy system, zaprojektowany i narzucony Polsce przez zdradziecki „układ okrągłego stołu”. Nikt bowiem, powtarzam nikt, mimo ostentacyjnego oburzenia i medialnego zadęcia, nie zrezygnował ze startu w wyborach, które łamią elementarne prawa Narodowego Suwerena.

 

Co jest aż tak ważnego, żeby przedkładać to ponad święte dla Polaków prawa? Czy nie aby tylko przemożna chęć załapania się na ogryzki, zatrutych zdradą Narodu, owoców i wygodne życie? Czy aby nie tylko tyle w tym całym „teatrum patriotyzmu” się kryje?

 

Widać już teraz jasno, że jedyna szansa na ratunek i prawdziwe zmiany w Ojczyźnie tkwi w odważnych decyzjach samego Narodu. Stąd strach i przerażenie w oczach tych, którzy pospołu chcą Go pozbawić decyzji wolnej lub w zamachu tym są gotowi współdziałać. Naród Polski już nie akceptuje układów haniebnych, tylko jeszcze brak jest mężów, by Go poprowadzić. Ci bowiem, którzy usta frazesami wypełnione mając, tak bardzo pchają się, żeby za Niego stanowić, już nie sprostali potrzebom prawdziwym. Miast tego, chwycili się kurczowo miraży, że oto wkrótce i oni będą biesiadować za „stołem”, zastawionym wielką Krzywdą Polski i Zdradą Pokoleń. A skoro sama ułuda udziału w tej haniebnej uczcie już ich zwodzić może, co z nimi uczynią pieniądz i zaszczyty? Czy mamy wybierać między zaprzańczą władzą a opozycyjnym kundlizmem, bo taką tylko możliwość „układ” przewiduje?

 

Jeżeli głoszonym ideom nie wtórują czyny, to na nic ich uroda i przyjemne brzmienie, nie ma tam nic oprócz kłamstwa, i ku zwodzeniu jeno mają służyć. Zatem nie wierzcie, a oni niechaj raz ostatni w przekleństwie pobiegną po nieprawą władzę, co nie z woli Narodu pochodzi tylko z jego zdrady. Przyjdzie czas się sprzeciwić, gdy Polaków Plemię śród siebie nowych Ludzi wyłoni i na czoło stawi. Przyjdzie czas bohaterów i pieśni odważnych. Przyjdzie czas Polski.

wtorek, 13 września 2011 12:44

Te wybory już są nieważne!!!

 

 

Do Komitetów Wyborczych ugrupowań patriotycznych

i Kandydatów na Posłów i Senatorów Rzeczypospolitej Polskiej

 

Zamieszanie wokół procedury rejestracyjnej Komitetu Wyborczego Wyborców Obywatelskich List Wyborczych Nowego Ekranu odsłoniło niedopuszczalną dowolność Państwowej Komisji Wyborczej w interpretacji ważności podpisów składanych przez Polaków na listach poparcia, co w konsekwencji oznacza faktyczne wyrokowanie przez nią o składzie jakościowym i ilościowym przyszłej Reprezentacji Narodu w Sejmie i Senacie RP, jeszcze przed samym aktem wyborczym. Stało się zatem jasnym, że w obowiązującej Ordynacji Wyborczej, wstępnego i zasadniczego wyłonienia kandydatów mogących ubiegać się o urząd Posła czy Senatora dokonują nie Obywatele, ale pracownicy PKW w swoich swobodnych, uznaniowych decyzjach.

Zaskarżona przez KWW OLW NE decyzja PKW, na w/w pogwałcenie praw obywatelskich, zdaniem Sądu Najwyższego, który uznał zasadność tej skargi, stoi również w jawnej sprzeczności z Konstytucją RP, a więc narusza zasadnicze prawo ustrojowe państwa. Za taki stan rzeczy odpowiedzialne są wprost partie parlamentarne, które obecną Ordynację Wyborczą uchwaliły, pomimo, iż łamie ona w sposób oczywisty równość obywateli wobec prawa, i służy jawnie interesowi bytów politycznych powstałych w wyniku zabójczego dla Polski, „układu okrągłego stołu”. Jak bardzo jest na rękę owemu mixsowi partyjnemu, który objawił się po rozpadzie komunistycznej struktury „przewodniej siły narodu”, obecny stan prawny w zakresie wyłaniania reprezentantów do Sejmu i Senatu RP niech świadczy chociażby fakt, iż żadna z partii parlamentarnych, mimo wyroku SN, nie zgłosiła dotąd publicznie najmniejszych wątpliwości, co do zasadności dalszego procedowania wyborczego. W tym miejscu należy wyraźnie podkreślić, iż powstałe naruszenia konstytucyjne mogą w najmniej odpowiednim momencie przyszłości skutkować unieważnieniem wyników przeprowadzonych już wyborów i cofnięciem mandatów wyłonionych Posłów i Senatorów. Podobne obciążenia prawne będą posiadać; wybrany w ten sposób rząd i jego decyzje. Obecna sytuacja rodzi zatem potencjalne zarzewie przyszłych niepokojów i konfliktów społecznych, które mogą zostać wykorzystane do dalszego ograniczenia praw Obywateli Rzeczypospolitej.

Niestety, podobna niefrasobliwość jest udziałem ugrupowań patriotycznych, którym w wyniku tej łamiącej prawo, Ordynacji i działalności PKW, udało się zarejestrować najpierw same komitety, a później chociażby po jednym kandydacie na Senatora. W kontekście przedwyborczych zaniechań wielu z tych podmiotów w angażowaniu się w proces konsolidacji sił patriotycznych, wychodzi na jaw instrumentalne traktowanie tych podmiotów przez ich własnych liderów, którzy czyste, patriotyczne zatroskanie o Polskę wykorzystali jedynie do wypromowania swoich kandydatur i zapewnienia sobie obsady sztabów wyborczych, bez zamiaru realizacji zgłaszanych wcześniej, narodowych haseł i postulatów. Najwyraźniej wielu z nich nie zdaje sobie sprawy z tego, jak bardzo uczestnictwo w tym, łamiącym ład konstytucyjny, procesie wyborczym, legitymizuje „układ okrągłego stołu”, stawiając ich samych co najmniej w rzędzie odwodów zabezpieczających dokonaną wówczas zdradę.

Z wielkim niepokojem przyjmujemy napływające do nas informacje, że niektórzy liderzy, pragnąc odsunąć od siebie konieczność stanowczej reakcji i niełatwe działania, usiłują znowu przerzucić cały ciężar decyzji na Naród Polski, który najlepiej, aby w publicznych manifestacjach opowiedział się za taką czy inną partią. Nie akceptujmy, ani takiego myślenia, ani takiego szantażu. Czas najwyższy, aby to nie Obywatele, ale osoby zabiegające dzisiaj o prawo reprezentacji interesów i dążeń Narodu zaczęli wreszcie podejmować decyzje trudne i odpowiedzialne. Koniec z tchórzostwem, asekuranctwem i koniunkturalizmem. Tu chodzi o ratowanie Ojczyzny, której wolność okupiono morzem polskiej krwi, i ten ciężar musi z przyrodzenia odczuwać, każdy kto chce w imieniu Narodu Polskiego decydować.

Dlatego zwracam się do zarejestrowanych już komitetów wyborczych, reprezentujących narodowe środowiska patriotyczne o wycofanie ich z tych łamiących prawo, niesprawiedliwych wyborów. Apeluję również do wszystkich Patriotów Polskich, rozsianych po listach innych partii, aby w imię honoru zrezygnowali z kandydowania. Wraz z waszymi decyzjami ma szansę nadejść inna Polska. Od tej chwili wszystko się liczy i wszystko będą zapamiętane. Postawy, jakie przyjmiecie w obliczu zagrożenia Ojczyzny będą miały wpływ na jej dalsze losy, ale będą skutkowały również konsekwencjami dla waszej przyszłości. Świat politycznego zaprzaństwa i pozorów właśnie kończy się na naszych oczach. Polska została zniszczona rękami i decyzjami ludzi, którzy uwierzyli, że są bezkarni. Uwierzyli, że mają do czynienia z bezwolną masą ludzką, pozbawioną spójnych więzi narodowych; masą niezdolną do właściwej oceny swojego położenia i jakiejkolwiek znaczącej reakcji na zło. I obecnie robią wszystko, aby to swoje przeświadczenie jeszcze raz wmówić Polakom. To wiara pozbawiona podstaw, ale każda kolejna słabość i niekonsekwencja Polskich Patriotów, będzie ich w tym utwierdzać i oddalać ratunek dla Polski.

Jeżeli zaś nie stać was dzisiaj na potrzebne, odważne decyzje, chroniące prawo Obywateli Rzeczypospolitej do demokratycznych i sprawiedliwych wyborów, to kiedy w ogóle zamierzacie o te prawa zabiegać i dbać? Gdy teraz milczeniem swoim i biernością wygodną, aprobujecie gwałt zadawany Konstytucji i ustrojowi państwa, to jakimi moralnymi zasadami w przyszłości w postępowaniu swoim zamierzacie się kierować? Czy do starych pieczeniarzy nie dołączą aby nowi, pozbawieni honoru z natury?

Zróbcie co trzeba albo nie absorbujcie dłużej uwagi Polaków, którzy chcą ratować Ojczyznę swoją i nie liczcie na ich głosy. Nie możecie bowiem oczekiwać od Narodu tak udręczonego, że wraz z wami, splendorom waszym jedynie służąc, będzie dłużej akceptował zasady rozbioru państwa i własnego wyniszczenia, uzgodnione przy haniebnym, okrągłym stole, i według reguł wyznaczanych od lat przez magdalenkowe byty, ku zgubie własnej dalej w przepaść postępował. Miast tego, spodziewajcie się, w tym popieranym własną obecnością, cyrku, wielkiej, Narodowej Absencji wyborczej; wielkiego Narodowego niemego Buntu.

 

Obywatele Rzeczypospolitej te wybory już są nieważne,

gdyż Wasze głosy i decyzje zostały zlekceważone i podważone

jeszcze zanim do nich doszło!!!

 

Marek Delimat

Grupa Inicjatywna

Wrocławskiego Komitetu

Patriotycznego

 

 

 


 

Paweł Ziemiński

Polskie standardy wyborcze

 

 

 

 

 


 

 

Powyższy apel został opublikowany w specjalnym numerze naszego pisma "PATRIOTA", który możecie Państwo pobrać i wydrukować w potrzebnej ilości kopii ze znajdującego się poniżej załącznika.

Redakcja Serwisu

www.wroclawskikomitet.pl

poniedziałek, 22 sierpnia 2011 22:19

Centrum Wsparcia Wyborczego Ugrupowań Patriotycznych

 

 

Szanowni Członkowie i Sympatycy Wrocławskiego Komitetu,

Drodzy Patrioci,

 

Działania prowadzone od przeszło roku przez Wrocławski Komitet ukierunkowane były od początku na budowę autentycznej Siły Polskiej, która pozwoliłaby na odmianę ciężkiego położenia Ojczyzny naszej. Dużą nadzieję w tym względzie widzieliśmy wszyscy w niezależnej od PiS-u, ogólnopolskiej federacji Komitetów Poparcia Jarosława Kaczyńskiego, której udanym początkiem była Deklaracja Łódzka. Opracowana w gronie sygnatariuszy porozumienia, koncepcja federacyjna, była szeroko dyskutowana i akceptowana przez liczne środowiska patriotyczne, które mając zagwarantowaną autonomię i realizację własnych koncepcji politycznych, były gotowe poszukiwać porozumienia w obszarze dla wszystkich Patriotów wspólnym, którym jest odbudowa Wolnej i Silnej Polski. Niestety, wzmożone ataki i destrukcyjne działania, z jakimi spotkały się Komitety ze strony terenowych struktur PiS-owskich skutecznie proces ten zahamowały, doprowadzając w całym kraju do likwidacji wielu z nich. W stosunku do Wrocławskiego Komitetu działania te były szczególnie drastyczne i ostentacyjne, gdyż będąc największym tego typu zgromadzeniem w Polsce, nie ulegał standardowym naciskom i był odporny na wyszukaną, propagandową manipulację. W końcu jednak, pod przewodem szefa miejskiej komórki PiS we Wrocławiu, uruchomiono procedurę szantażu sądowego, zmuszając nas do usunięcia z nazwy Komitetu nazwiska Jarosława Kaczyńskiego i zabraniając choćby sugerowania, że jesteśmy ciałem społecznym, które zebrało się dobrowolnie i w ostatnich wyborach prezydenckich udzieliło poparcia Prezesowi tej partii.

Konsekwencje tych bulwersujących, i w żaden sposób niemożliwych do wytłumaczenia dobrem Polski, działań, organizacji, która coraz mocniej promowana jest przez media mainstreamowe, jako jedyne wybawienie dla Polski i Polaków, nie pozostały bez negatywnego wpływu również na inne podmioty patriotyczne, jednakże wiele z nich już przekonało się, że razem można i trzeba stawać w imię Polskiej Racji Stanu, i że ta Polska Jedność jest dzisiaj jej najistotniejszą emanacją, gdyż w dotychczasowym rozdrobnieniu nie da się przełamać zaklętego kręgu narodowej niemocy.

Obecny rok w materii tej jest szczególne ważny i wymagający. Stajemy oto bowiem przed faktem wyborów parlamentarnych, które z pewnością zadecydują o dalszym losie naszej Ojczyzny, a mogą zdecydować również o Jej być albo nie być. Wszystko to dokona się w formule pseudodemokratycznej procedury wyłaniana reprezentacji narodowej i władzy nad państwem Polaków. Procedury skrojonej pod dyktando i na potrzeby haniebnego układu politycznego „okrągłego stołu”, przy którym dobro Ojczyzny zostało przehandlowane za judaszowe srebrniki, a wielki, niepodległościowy ruch pierwszej Solidarności, doświadczył fenomenu podstawionej reprezentacji, utworzonej z nadania komunistów przez tzw. negocjatorów. Formuła ta, za sprawą powstałej niedługo potem i obowiązującej do dzisiaj, ordynacji wyborczej, praktycznie gwarantuje cykliczność procesów podmiany Woli Obywatelskiej przez kreacje personalne rządzącego Polską, zdradzieckiego porozumienia sprzed dwudziestu z górą lat. Wymyślona przez postkomunistów regulacja, eliminuje z życia publicznego mniejsze podmioty polityczne a uwarunkowania systemowe, skutecznie bronione przez beneficjentów okrągłego stołu, uniemożliwiają powstanie liczącej się Siły Narodowej. Na nic zdają się w tej sytuacji najlepsze nawet koncepcje i programy społeczno-gospodarcze, gdyż nie mają one żadnych szans na choćby cząstkową realizację. Rozdrobnione, słabo zorganizowane i pozbawione zaplecza materialnego, ugrupowania patriotyczne, mają obecnie spore trudności nawet ze sprostaniem wyśrubowanym procedurom antyobywatelskiej ordynacji.

Dlatego, odpowiadając na sugestie środowisk patriotycznych i niektórych, zarejestrowanych już komitetów wyborczych, przy Wrocławskim Komitecie powołane zostało do życia Centrum Wsparcia Wyborczego Ugrupowań Patriotycznych. Celem Centrum będzie wzajemna i wszechstronna pomoc komitetom wyborczym, które zgłoszą gotowość współdziałania z innymi podmiotami biorącymi udział w wyborach. Przedmiotem naszych zabiegów będzie pomoc w gromadzeniu podpisów poparcia dla kandydatów ugrupowań patriotycznych w całej Polsce oraz organizacja i wspieranie kampanii wyborczej podmiotów, które zadeklarują gotowość współpracy w ramach przyjętej formuły Centrum.

Pełnomocników komitetów wyborczych prosimy o niezwłoczne zgłaszanie gotowości przystąpienia do inicjatywy z uwagi na krotki czas, jaki przewiduje obecna ordynacja na gromadzenie głosów poparcia. Zgłoszenia prosimy kierować na adres:

Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 

W tym miejscu zwracam się z gorącym apelem do wszystkich Polaków, aby włączali się do tego wspólnego wysiłku i angażowali się w realne działania, wspierając kandydatów ugrupowań patriotycznych. By odzyskać Polskę musimy iść wspólnie, ramię przy ramieniu, a pochód nasz nie może się załamać. Czas narzekania i wsłuchiwania się w konferencyjne mantry już się skończył, teraz będzie się liczyć tylko to, ile faktycznie będziemy w stanie z siebie Ojczyźnie poświęcić. Ociągając się, pamiętajcie jednak, że im później się włączycie do działań tych niezbędnych, tym cena za wolność Polski będzie wyższa.

Boże, obudź Ducha Narodu Niezwyciężonego, na którego czystą moc czeka i liczy dziś Europa i świat. To, że mamy obowiązki polskie zawsze bowiem znaczyło i znaczy coś o wiele więcej, niż tu i teraz, a broniąc w przeszłości swojej Ojczyzny, Polacy bronili czegoś więcej niż skrawka ziemi – bronili wartości cywilizacji opartej o Boży Plan.

Polacy, pomnijcie jak wielkim jest to dziedzictwo, które w sobie nosicie, i jak wielkim i zaszczytnym są obowiązki z niego wypływające, i przyjmijcie je i podejmijcie, nie jako ciężar, ale jako ukoronowanie waszej Polskiej Duszy.

 

Marek Delimat

Grupa Inicjatywna

Wrocławskiego Komitetu

 

 


 

 

Informacja o utworzeniu Centrum Wsparcia Wyborczego Ugrupowań Patriotycznych została umieszczona w specjalnym numerze naszego pisma "PATRIOTA", który możecie Państwo pobrać i wydrukować w potrzebnej ilości kopii ze znajdującego się poniżej załącznika.

Redakcja Serwisu

www.wroclawskikomitet.pl

piątek, 22 lipca 2011 13:06

Polska poszukuje Agentów – nabór!!!

 

 

W związku z niezadowalającą skutecznością dotychczasowych usiłowań jednoczących Naród Polski, podejmowanych przez różne podmioty polityczne, ruchy społeczne i pojedynczych patriotów, w obliczu zagrożonego bytu, Wrocławski Komitet Patriotyczny ogłasza nabór kandydatów na Agentów Polskich, których zadaniem będzie aktywna rozbudowa dotychczasowej sieci agenturalnej w Polsce i poza jej granicami.

Osoby zainteresowane podjęciem się tego trudnego zadania, powinny mieć ukończony 18 rok życia, kochać Ojczyznę i bezinteresownie jej służyć, posiadać twardy kręgosłup moralny i hart ducha oraz dysponować honorem i dumę narodową. Ponadto, od kandydatów wymagać się będzie znajomości prawdziwej historii Polski i jej tradycji oraz poczucia odpowiedzialności za dobro wspólne. Inteligencja, przebiegłość oraz zdolności obserwacyjne będą dodatkowym atutem.

Do obowiązków przyszłych Agentów będzie należała:

- budowa i koordynacja działalności lokalnych Komitetów Patriotycznych,

- rozbudowa siatki agenturalnej w miejscu zamieszkania,

- konsolidacja środowisk i osób działających w interesie Polski,

- krzewienie świadomości narodowej wśród lokalnych społeczności,

- utrzymanie regularnej łączności z Narodową Agenturą Polską oraz wcielanie w życie projektów wywiadowczych.

Kandydaci, którzy z sukcesem przejdą procedurę weryfikacji mogą liczyć na atrakcyjną i pełną niespodziewanej satysfakcji, zakamuflowaną pracę, w serdecznej, patriotycznej atmosferze, zdobywanie i doskonalenie umiejętności politycznego wpływania na losy Polski, a w przyszłości, może także na wdzięczność Ojczyzny.

Gwarantujemy nielimitowany czas pracy i absolutny brak wynagrodzenia!!!

Osoby zainteresowane narodową działalnością agenturalną, proszone są o nadsyłanie swoich zgłoszeń na adres:

Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

z dopiskiem

„Agentura Polska”

 

Marek Delimat

Narodowa Agentura Polska

Wrocławski Komitet

Patriotyczny

 

 

Szanowni Członkowie i Sympatycy Wrocławskiego Komitetu,

Drodzy Patrioci,

 

Minął właśnie z okładem termin, w jakim mogliśmy się spodziewać odpowiedzi na nasz list, skierowany do Premiera Jarosława Kaczyńskiego, w którym zawarliśmy prośbą o zajęcie jednoznacznego stanowiska w kwestii niebywałych żądań szefa miejskiej struktury partyjnej miejscowego PiS-u i powiązanych z nim osób, sformułowanych w przesłanym nam, piśmie przedprocesowym.

http://www.wroclawskikomitet.pl/komitet/inicjatywy/item/517-ostatni-list-do-premiera-jaros%C5%82awa-kaczy%C5%84skiego

Po roku bardzo aktywnej działalności i wysiłkach zmierzających do stworzenia ogólnopolskiej Federacji Komitetów Poparcia oraz skonsolidowania wokół niej krajowych i polonijnych środowisk patriotycznych, zażądano od nas, abyśmy zaprzestali dalszego otwartego popierania Prezesa partii oraz mianowania się Wrocławskim Komitetem Poparcia Jarosława Kaczyńskiego.

http://www.wroclawskikomitet.pl/komitet/ogloszenia/item/491-bardzo-pilne-czy-otwarte-popieranie-jaros%C5%82awa-kaczy%C5%84skiego-grozi-nam-procesem-ze-strony-pis-u

Może to przypadek, ale szantaż procesowy dziwnie zbiegł się w czasie z zapowiedzią realizacji idei Listy Narodowej, jako nowego, po zniszczeniu Deklaracji Łódzkiej, spoiwa konsolidacji i współdziałania podmiotów patriotycznych, i realnej drogi do odzyskania państwa przez Obywateli Rzeczypospolitej.

http://www.wroclawskikomitet.pl/komitet/inicjatywy/item/442-lista-narodowa-or%C4%99%C5%BCem-polak%C3%B3w-w-walce-o-odzyskanie-pa%C5%84stwa

W całym kuriozum tego zdarzenia, oczywistym było, że jedyną osobą, która może powstrzymać dalsze ataki struktury partyjnej na Wrocławski Komitet oraz przeciwstawić się sformułowanemu przez jej przedstawiciela, nakazowi usunięcia szyldu popieranego przez nas Kandydata na Prezydenta RP, jest sam Jarosław Kaczyński. Pomimo jednak, iż zrobiliśmy wszystko, aby nasz list dotarł do Adresata, z wielką przykrością musimy dzisiaj skonstatować, że nie uznano za stosowne udzielić nam jakiejkolwiek odpowiedzi.

W tej sytuacji, nie pozostaje nam zatem nic innego, jak tylko zastosować się do wymagań szefa miejskiej struktury partyjnej PiS-u we Wrocławiu i odstąpić od popierania Prezesa tej partii. Spełniając drugi z postulatów rzeczonego funkcjonariusza, zmuszeni jesteśmy usunąć szyld Jarosława Kaczyńskiego z naszej witryny internetowej i zmienić nazwę naszego zgromadzenia. Po wielu konsultacjach, uznaliśmy, że dotychczasowa nazwa Wrocławski Komitet Poparcia Jarosława Kaczyńskiego zostanie zastąpiona nazwą;

 

Wrocławski Komitet Patriotyczny

 

Mając na względzie położenie innych Komitetów Poparcia w Polsce i poza jej granicami, a szczególnie tych, które zostały założone po wystosowanym przez nas apelu, zaleca się rozważenie możliwości zmiany ich nazewnictwa na takie, które nie będzie kolidować z wymogami stawianymi przez struktury partii PiS, które najwyraźniej są jedynymi dysponentami loga Pana Prezesa. Podobnie, jak ma to miejsce w przypadku Wrocławskiego Komitetu, wskazane wydaje się również zachowanie ostrożności z dalszym afiszowaniem się, że powstałe środowiska są Komitetami Poparcia Jarosława Kaczyńskiego. Uważamy, że formuła lokalnych Komitetów Patriotycznych jest jak najbardziej bezpieczna od roszczeń partyjnych i pozwoli nam uniknąć kolejnych ataków ze strony tej organizacji. Ponadto, dzięki takiemu rozwiązaniu, zachowamy także poczucie dotychczasowej łączności również w sferze nazewnictwa.

Na koniec, w imieniu Wrocławskiego Komitetu, pragnę wszystkich Państwa zapewnić, że nie zaprzestaniemy pracy dla Polski, a podstawą naszej działalności będzie jak dotychczas, budowa więzi i siły narodowej. W służbie takiej widzimy szansę na podźwignięcie Ojczyzny i zabezpieczenie jej interesów, a przez to, interesów i praw Obywateli Rzeczypospolitej.

 

Tę Polską Siłę chcemy pomnażać i chronić, wspierając tych wszystkich,

którzy sny i pragnienia mają podobne a czucie i odwagę godną Narodowego Celu.


Będziemy tak długo budzić Polskiego Ducha,

że nawet, gdyby już uległ zaprzaństwu i Narodowi swojemu bluźnił, odnajdzie się;

że nawet, gdyby do dna beznadziei przykutym został, poderwie się ku światłu wolności;

że nawet, gdyby już był martwy, ożyje.


 

Marek Delimat

Grupa Inicjatywna

Wrocławskiego Komitetu

 

 


 

 

Szanowni Państwu,

Z załącznika możecie pobrać ostatni numer PATRIOTY z informacją o zmianie nazwy Wrocławskiego Komitetu Poparcia Jarosława Kaczyńskiego, wymuszonej szantażem sądowym oraz zapowiedzią, iż stanie się on Organem Informacyjnym Wrocławskiego Komitetu Patriotycznego.

Redakcja Serwisu

www.wrocławskikomitet.pl

 

 

Wrocław, 8.czerwca 2011.

Pan Jarosław Kaczyński

Premier Rzeczypospolitej Polskiej

 

Szanowny Panie Premierze,

 

Przepraszam, że ośmielam się zwrócić do Pana, osoby bez wątpienia zanurzonej w sprawach ważnych, ale moja interwencja dotyczy bodajże sprawy wśród nich najważniejszej – chodzi bowiem o poniewieranie zaufania obywatelskiego przez aparat kierowanej przez Pana partii.

Mam świadomość tego, że list pisany po wpływem emocji może nie mieć należycie grzecznej formy, lecz uznałem, że fałszywej czołobitności w swoim otoczeniu Panu z pewnością nie brakuje, a poza tym, w obecnym stanie ducha, musiałbym się silić na udawanie i nieszczerość, a więc zachowania z gruntu niegodne Obywatela Rzeczypospolitej.

A zatem przystępuję do rzeczy …

W kwestii ataków wrocławskiej struktury partyjnej na Wrocławski Komitet Poparcia Jarosława Kaczyńskiego, pisałem już kilka razy. Starałem się informować Pana i Pańskich najbliższych współpracowników o tych oburzających incydentach od momentu, kiedy one zaistniały, ale była to typowa korespondencja „na Berdyczów”. Nigdy, nikt nam nie raczył odpowiedzieć, ani też nie podjęto żadnych kroków zapobiegawczych. Owszem, za każdym razem odnosiliśmy wrażenie, że wzrasta opresyjność i zdecydowanie w działaniu partyjnych funkcjonariuszy.

Dopóki nas publicznie obrażano i lżono, pomawiano o agenturalność i zdradę, zarzucano bogacenie się na bezinteresownym poświęceniu, a nawet, pomimo tego, że rozbito nasz Komitet, staraliśmy zachować lojalność i nigdy nie przestaliśmy Pana popierać. Teraz jednak, zażądano od nas, pod groźbą procesu sądowego, usunięcia Pańskiego nazwiska z nazwy Wrocławskiego Komitetu, co de facto jest równoznaczne z żądaniem wycofania otwartego poparcia dla Jarosława Kaczyńskiego.

Nie będę przed Panem ukrywał, że pismo przedprocesowe warszawskiego adwokata, którego mocodawcą jest szef miejskiej struktury wrocławskiego PiS-u i powiązana z nim grupa politycznych rentierów, wprawiło nas w konsternację i wielkie oburzenie. Postępek ten jest jednak swoistym ukoronowaniem, wrogich w stosunku do Komitetu, poczynań, lokalnej struktury, i dopełnia obrazu mentalności działaczy, wchodzących w skład tej organizacji. To właśnie ci sami ludzie, którzy dzisiaj, grożąc procesem, odmawiają Obywatelom, którzy Pana z takim zaangażowaniem popierali, prawa do wolności słowa, jakiejkolwiek niezależnej inicjatywy, a nawet swobody wyboru, za chwilę pojawią się na listach wyborczych PiS-u i my mamy im powierzyć we władanie ukochaną Polskę.

Ale to niemożliwe. Tak się nie stanie. Nie oddamy głosów na takich pustych i aroganckich celebrantów. Polska jest zbyt cenna; zbyt wiele polskiej krwi kosztowała, abyśmy teraz mieli postępować z tak nieodpowiedzialną wobec Niej nonszalancją. Nikt nie może od nas tego żądać, ani nas do tego zmuszać. Może dla tych partyjniackich gremiów jest to tylko „postaw czerwonego sukna”, ale dla nas jest to najdroższa Ojczyzna, do obrony której jesteśmy zobligowani historią naszych Rodzin i powinnością wobec przyszłych pokoleń Polaków. Jeżeli Pan chciałby, abyśmy tak, jak kiedyś Pana, poparli dzisiaj PiS, to muszą tu przyjść ludzie zupełnie nowi, szlachetni i prawi, godni obywatelskiego zaufania i głosu, prawdziwi Polscy Patrioci.

Narzucona odgórnie przez struktury PiS-u koncepcja niszczenia i pacyfikacji Komitetów Poparcia w całej Polsce, wyrządziła Pańskiemu wizerunkowi wielkie szkody. Środowiska patriotyczne, które od miesięcy, z wielką niecierpliwością i nadzieją, upatrywały ratunku dla Polski w autonomicznej i wolnej od uwikłań partyjnych, sile sfederowanych Komitetów Poparcia, 16 kwietnia w Konstantynowie Łódzkim miały okazję przekonać się jak płonne to były oczekiwania. Dlatego, zamiast jednej wielkiej, Narodowej Fali, stojącej za Jarosławem Kaczyńskim, mamy dzisiaj szerokie rozlewisko, szukające wspólnego ujścia, ale już niestety poza Pańską Osobą. To kardynalny błąd, za który odpowiada bezmyślna i egoistyczna strategia działania podległych Panu ludzi.

Wielka to także szkoda dla Polski, która miała być najważniejsza, i trudne do wytłumaczenia, lekceważenie Polaków, którzy mają święte, okupione bezprzykładną walką przodków, prawo, do realnego współdecydowania o sprawach Ojczyzny, i swoich w Niej, interesach - i żaden, najbardziej nawet wydumany, „wielki projekt” nie stanie się nigdy prawa tego choćby najlichszym surogatem. Obywatele Polscy mają być pierwszorzędnym podmiotem stanowionego w Polsce porządku i uprawianej polityki, i to jest absolutne minimum jakichkolwiek zabiegów o głosy w nadchodzących wyborach. Nie muszę chyba dodawać, że w ślad za akceptacją tego postulatu, musi nastąpić szybka, jakościowa zmiana w traktowaniu Woli Obywatelskiej.

Zupełnie bezcelowym, w tak dramatycznym położeniu Ojczyzny, wydaje się również uciekanie się do gry pozorów i politycznej lichwy, jako środków mających zapewnić zwycięstwo. Tym razem, zarządzanie strachem i szerzenie społecznych podziałów nie przyniosą spodziewanych efektów. Przepaść miedzy Polskim Interesem Narodowym a interesami partii, które wyrosły z okrągłego stołu, jest już tak wielka, że zwyczajowa, propagandowa kosmetyka dokonanej tam zdrady, nie jest w stanie, ani jej przysłonić, ani w żaden sposób wypełnić. A jeżeli Polacy w jakimś procencie dadzą się jeszcze na tę ułudę nabrać, to będzie to z pewnością raz ostatni, i jest wielce wątpliwym, aby „zwycięzcy” tych oszukańczych manewrów mogli ich owoc skonsumować do końca.

I na tym chciałbym zakończyć, aby przez ekscytację nie powiedzieć zbyt wiele. Ponura prawidłowość dotychczasowej korespondencji, nakazuje nam przypuszczać, że i tym razem będzie to jednostronna wymiana myśli. Aby jednak mieć choć cień pewności, że osiągnęła ona prawowitego Adresata, w swojej roztropności obywatelskiej, zdecydowaliśmy się list ten opublikować, w nadziei, że może tą drogą dotrze do Pana Premiera treść, niewygodna dla tych, co pomiędzy.

A że nie możemy czekać w nieskończoność, gdyż haniebny proces tutaj wisi nad nami, zakładamy, że jeżeli po upływie 3 tygodni od daty niniejszego pisma, nie uzyskamy żadnej odpowiedzi, będziemy zmuszeni uznać, iż akceptuje Pan dotychczasowy sposób postępowania i stanowisko wrocławskiej struktury PiS-u względem Wrocławskiego Komitetu, i zgodnie z życzeniem szefa miejskiej komórki tej partii, usuniemy szyld Jarosława Kaczyńskiego z naszej strony internetowej oraz, w swoich zachowaniach i wypowiedziach, nie będziemy nawet sugerować, że jesteśmy Wrocławskim Komitetem Poparcia Jarosława Kaczyńskiego.

Żałujemy jedynie, że o niechęci do otwartego popierania Pańskiej Osoby nie poinformowali nas działacze zarządzanej przez Pana partii przed wyborami prezydenckimi, wtedy byłoby to dla nas oczywiste i zrozumiałe, a tak czujemy się oszukani i wykorzystani, w sposób urągający godności Obywateli Rzeczypospolitej. Ale i teraz, będzie to dla nas, i pewnie wielu innych Polaków, doskonałą nauką na przyszłość.

 

Z poważaniem

Marek Delimat

Grupa Inicjatywna

Wrocławskiego Komitetu

Poparcia Jarosława Kaczyńskiego

 

 


 


Niniejszym informujemy, że na prośbę naszych Członków, zdecydowaliśmy się opublikować treść tego, ważnego dla Wrocławskiego Komitetu, listu, w specjalnym numerze naszego pisma "PATRIOTA", który możecie Państwo pobrać i wydrukować w potrzebnej ilości kopii ze znajdującego się poniżej załącznika.

Redakcja Serwisu

www.wroclawskikomitet.pl

poniedziałek, 30 maja 2011 04:41

Spowiedź Polskiego Złoczyńcy

 

 

Szanowni Członkowie i Sympatycy Wrocławskiego Komitetu,

Drodzy Patrioci,

 

Dopiero co w podniosłej atmosferze świętowaliśmy pierwszą rocznicę naszego istnienia a tu dzisiaj przychodzi mi z przykrością Wam oznajmić, że może się ono nagle skończyć. Oto bowiem, nie będziemy już mogli dłużej nazywać się Wrocławskim Komitetem Poparcia Jarosława Kaczyńskiego, ani nawet sugerować, w jakichkolwiek swoich wypowiedziach, że nim jesteśmy.

Naruszenie zakazu bycia Tym, Czym jesteśmy, grozi sądem!!!

http://www.wroclawskikomitet.pl/komitet/ogloszenia/item/491-bardzo-pilne-czy-otwarte-popieranie-jaros%C5%82awa-kaczy%C5%84skiego-grozi-nam-procesem-ze-strony-pis-u

Niespodziewany ten stan rzeczy, zostawiający daleko w tyle najbardziej wybujałe, Orwell’owskie wizje, zdaje się dotyczyć przede wszystkim mojej osoby, gdyż to moje nazwisko widnieje na groźnym piśmie przedprocesowym warszawskiego adwokata, ale przecież nie sposób nie zauważyć, że chodzi o coś o wiele więcej. Gra idzie o niezależność Wrocławskiego Komitetu, wolność myśli i głoszonych tutaj poglądów; o wolność obywatelskiego wyboru i obywatelską godność. Ponieważ jednak taka indywidualistyczna konwencja została nam narzucona przez mocodawców pana mecenasa, pozwolę sobie być jej wierny do końca swojej wypowiedzi.

Nie po to, aby się żalić, ale by wyświetlić przerażający mechanizm działania sitw partyjnych, którego doświadczyłem, a który wspiera się na medialnym terrorze i szantażu wobec Wolnych Obywateli Rzeczypospolitej, podzielę się z Państwem swoimi doświadczeniami. Otóż, przez niemal cały ten czas, jaki minął od chwili, kiedy udzieliłem publicznego poparcia Jarosławowi Kaczyńskiemu, współtworząc razem z Państwem Wrocławski Komitet, a później, po wyborach, opowiadając się za jego trwaniem i niezależnością, byłem publicznie znieważany i opluwany. Pozbawiano mnie dobrego imienia i obdarzano pełną pogardy nienawiścią, jakiej Katolicki Naród nie zna; pogardą dla drugiego człowiek obcą katolickiej duchowości i polskim zwyczajom. Jednocześnie robiono wszystko, aby dowieść, że jestem w swoich poglądach i działaniach całkowicie sam – samotny, jak teraz, gdy tylko moje nazwisko, widnieje na białej kartce pisma przedprocesowego.

Cokolwiek bym nie powiedział, cokolwiek nie zrobił, było interpretowane na moją niekorzyść. Gdy zwracałem się do Was, to podobno atakowałem partię; gdy pracowałem nad zjednoczeniem Komitetów i środowisk patriotycznych, to rozbijałem PiS. W takich chwilach zastanawiałem się, gdzie jest kres zawłaszczania domeny obywatelskiej przez narzędzia, które powinny jej służyć? Kiedy zdołamy powstrzymać opresyjność okrągłostołowych organizacji partyjnych, przejętą od ich komunistycznej poprzedniczki, kierowaną wprost i przeciw Obywatelom Rzeczypospolitej, ostrzem stanowionego i egzekwowanego prawa? Kiedy zaczniemy być wolni we własnym kraju i czy zaczniemy?

Pewnie wiele w tym moim działaniu było naiwności, wiele nieporadnych prób, ale starałem się jak mogłem bronić autonomii Wrocławskiego Komitetu, jako wartości dla nas i dla Polski najważniejszej, poza którą stoi już tylko jałowa klaka i cuchnący układami sos magdalenkowych kompromisów. Stąd też zapewne, najpoważniejszą moją przewiną było, że nie zgadzałem się na jego pacyfikację przez aparat partyjny PiS-u i nigdy się z nią nie pogodziłem, nawet wtedy, gdy Wrocławski Komitet został rozbity i podzielony.

Może można było zrobić więcej, bardziej osłonić to nasze Obywatelskie Zgromadzenie, bardziej się sprzeciwić, ale ja tego nie potrafiłem. Tych, których zawiodłem, bardzo z serca przepraszam.

Przepraszam może szczególnie za to, że nie mogąc doprowadzić do ogólnopolskiej Federacji Komitetów Poparcia i konsolidacji środowisk patriotycznych na osnowie zawiązanej Deklaracji Łódzkiej, nie byłem w stanie obronić wizerunku Jarosława Kaczyńskiego, jako męża stanu, stawiającego wielki Narodowy Interes ponad małostkowymi interesami podległej mu partii.

Przepraszam, ale miałem przeciwko sobie zorganizowane struktury PiS-u.

Pragnę bardzo Państwu podziękować za to duchowe wsparcie, którego udzielaliście mi w chwilach trudnych. Dziękuję, że narażaliście się, aby bronić w tym naszym lokalnym, ale jakże niebezpiecznym dla całej Polski, „wrocławskim układzie”, Prawdy i Wolności, tych najistotniejszych fundamentów Wielkiej Rzeczypospolitej. Dziękuję, że mieliście odwagę i siłę, na której mogłem się wesprzeć.

Dla mnie coś się z pewnością skończyło. Skończył się sen o mitycznej partii opozycyjnej, którą należy tylko ślepo popierać, a ona, gdy wygra, to nas wyzwoli i odzyskamy Polskę. Ten wygodny i łatwy porządek nie istnieje. Takiej siły nie ma. Polacy nie mają dzisiaj na kogo głosować, aby móc liczyć na odmianę Swojego i Ojczyzny położenia. Taką Polską Siłę dopiero trzeba stworzyć; wspólnie w Narodowej Zgodzie zbudować.

Jeżeli zatem w pokoleniach żyjących chlubną historią pierwszej Solidarności i hańbą okrągłostołowego pragmatyzmu, pozostali jeszcze ludzie czyści, pozostali odważni Polscy Patrioci, to muszą doprowadzić do utworzenia jednej Listy Narodowej i postawienia zdecydowanej tamy, która uniemożliwi dalsze niszczenie i rozkradanie Polski. Brak wspólnego działania skazuje Ojczyznę na zagładę a najgłośniejsze nawet i najwznioślejsze hasła na niechlubne zapomnienie. Mało jest w historii narodów chwil tak ważnych, jak ta, w której przyszło nam żyć. Możemy ją wykorzystać do odrodzenia Wielkiej Polski, budując na najszlachetniejszych w świecie dziejach i narodowej tradycji, albo bezpowrotnie ją zaprzepaścić.

Jest jeszcze czas i jest nadzieja.

Gdy pogrążam się w smutnej refleksji, którą przywodzi każdy widok pisma od mocodawców pana adwokata, skazującego mnie na sąd za popieranie Jarosława Kaczyńskiego, zastanawiam się dlaczego od miesięcy kładą oni tak duży nacisk na przekonanie wszystkich, co do mojej samotności; czy dlatego, że nie mam teczki?; czy dlatego, że nie zmieniałem nazwiska?; czy dlatego, że jestem z dziada pradziada Polakiem?; czy dlatego, że czuję i myślę po polsku? Dlaczego tak ważnym jest, aby wszyscy wokoło uwierzyli, że jestem tylko nic nie znaczącym, samotnym tubylcem?

Mocodawcy, ale tu jest Polska,

czy naprawdę myślicie, że nie znajdzie się nikt więcej?!!!

 

 

Marek Delimat

Grupa Inicjatywna

Wrocławskiego Komitetu

 

 

Szanowni Członkowie i Sympatycy Wrocławskiego Komitetu,

Drodzy Patrioci,

 

Oto mija rok od założenia Wrocławskiego Społecznego Komitetu Poparcia Jarosława Kaczyńskiego na Urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. 14 maja 2010 roku, w oparciu o analizę aktualnej sytuacji politycznej i najlepiej pojętą, obywatelską troskę o Polskę, opowiedzieliśmy się po stronie Osoby, którą darzyliśmy zaufaniem – Osoby, nie partii czy jakiejkolwiek koterii.

Niestety, po złej i nieudolnie prowadzonej kampanii, kierowanej przez wyznaczonych przez PiS, działaczy, którzy zamiast Kandydata, lansowali najczęściej samych siebie, wybory zostały przegrane.

Z klęski tej udało się jednak wynieść wartość szczególną, którą jest Wrocławski Komitet. Społeczne zgromadzenie Obywateli świadomych swoich wobec Ojczyzny powinności. Grono zacnych Ludzi i szlachetnych Patriotów. Narodowy potencjał moralny i intelektualny, tak potrzebny w czasach zepsucia i miernoty; niezbędny w dobie słabości Polski.

Od samego początku niezwykłe to zgromadzenie stawiało sobie najwyższe, państwowe cele. Wszelkie inicjatywy, które rodziły się w jego gronie, miały na względzie jedność Polaków i budowę, tak bardzo dzisiaj Ojczyźnie potrzebnej, Narodowej Siły.

Wielkim więc zaskoczeniem była dla nas wroga postawa wrocławskiego PiS-u, który najpierw przy pomocy swoich oddelegowanych funkcjonariuszy, starał się narzucić Komitetowi, znaną we własnych szeregach, metodę nicnierobienia, a gdy programowe hamowanie nie przyniosło spodziewanych skutków, zadaniowana grupa działaczy partyjnych po prostu wpisała się na listę członków Komitetu i przy współudziale wypróbowanego towarzystwa łowców synekur, dokonała swoistego puczu, wydzierając niewielką grupę osób i tworząc ciało, określane przez nich „komitetem ojców założycieli”, które od tej chwili miało stanowić atrapę społecznego Komitetu, i jako masa całkowicie podporządkowana decyzjom partyjnym, realizować interesy lokalnej struktury.

Dla pełni odniesionego „triumfu”, rozpętano prawdziwą kampanię oszczerstw i pomówień, wobec tych Członków Wrocławskiego Komitetu, którzy mieli odwagę przeciwstawić się tym oburzającym poczynaniom. Osoby te pozbawiano dobrego imienia i kompromitowano w przestrzeni publicznej, rozsyłając po Polsce, a nawet poza jej granice, zniesławiające je paszkwile.

Ale … minął rok, a Wrocławski Komitet istnieje nadal. Myśli się w nim i mówi o Polsce, i co najważniejsze, dla Niej działa; mimo wszystko i ponad wszystkim. Podejmowane tu wysiłki i formułowane koncepcje, stają się wsparciem i drogowskazem dla Polskich Patriotów. Budowana z wielkim trudem jedność staje się pomału faktem, i chociaż nie jest jeszcze sformalizowana, to przecież Ducha już czuć a Falę słychać.

Dziękuję Wam z serca, że w chwilach ciężkich Ojczyzna może się na Was wesprzeć. Dziękuję, że macie wytrwałość i odwagę, aby przeciwstawiać się kłamstwu i manipulacjom; że jesteście gotowi bezinteresownie i z poświęceniem pracować.

Bycie wśród Was jest dla mnie szczególnym wyróżnieniem i zaszczytem.

Sprawą honoru było, aby pomimo tak wielu ataków ze strony PiS-owskich struktur, pozostać wiernym poparciu, jakiego udzieliliśmy Jarosławowi Kaczyńskiemu. Tak, jak przed wyborami prezydenckimi, tak i teraz, Jego obywatelska wartość tkwi nie w kierowaniu coraz bardziej bezideową partią, ale w nadrzędnym patrzeniu i zabieganiu o Spawy Polskie; w budowaniu wielkiego, Narodowego Frontu, a nie w mówieniu o Nim czy zastępowaniu Go bezwolnym ciałem kolejnego stowarzyszenia.

Pozostaje mieć nadzieję, że Jarosław Kaczyński jest w stanie dostrzec dzisiaj ten ogromny rozziew, jaki panuje miedzy tymi potrzebami i podstawą poparcia, jakiego rok temu udzielił Mu Naród. A jeżeli tak, to nadszedł najwyższy czas przeorientowania prowadzonej polityki pozorów i zaspokajania wymagań partii, na rzecz polityki narodowej, ukierunkowanej na wielki Interes Polski. Czystości intencji i jasnych działań nie zastąpią w tej sferze nawet setki kolejnych konferencji czy żonglerka partyjnymi rentierami.

 

Polska znalazła się w wyjątkowej sytuacji i potrzebuje dla swojego ratunku, wyjątkowych, wielkich ludzi. Polscy Patrioci stają w szeregu;

Czy Jarosław Kaczyński jest gotowy zaprzeć się partyjniackich interesów i poprowadzić armię Wolnych Obywateli?

To dzisiaj pytanie ważne jak Polska. Pytanie, na którego odpowiedź nie pozostało już wiele czasu a gdy on minie, to być może już nikt więcej nie zapyta.

 

Marek Delimat

Grupa Inicjatywna

Wrocławskiego Komitetu


 

 

Pragnieniem Polaków była zawsze Wolna i Silna Ojczyzna. Im bardziej wydzierano nam ten Skarb, tym bardziej pragnienie to rosło, aż stawało się silniejsze od śmierci. Stawało się świętym testamentem i sensem istnienia następnych pokoleń.

Dla Polski w żyłach szumiała krew, bez Niej stygła.

Oto jest prawda o Wielkim i Niezwyciężonym Narodzie. Prawda o Ludzie Honoru, godnym Ojczyzny, której Potęga zbudowana była na wierze w Bogu i poszanowaniu Jego przykazań. Tysiącletnia prawda o Arystokratach Ducha Wolności, egzystujących ponad przytłaczającą materią świata i mimo niej.

Skąd zatem biorą się pomysły, aby szantażować Polaków prymitywnymi, partyjnymi interesami; stawiać im kuriozalne warunki brzegowe, na których mogą, w obliczu kolejnego zagrożenia, budować Narodową Jedność. Ile trzeba mieć pogardy dla Nich i jakie nie polskie odczuwanie Ojczyzny, aby podobne kurioza publicznie rozgłaszać. Naród Polki nigdy nie był tak skarlały, aby w podobne ramy wejść. Nawet w najcięższych historii momentach nikt nie ważył się stawiać podobnych nonsensów, podobnej czynić obrazy.

Zwyrodnienie partii wylęgłych z okrągłego stołu zdaje się realizować jeden, wspólny scenariusz, który niszczy Polskę a Narodem poniewiera. Jeżeli chcecie Polski, jeżeli chcecie ją odzyskać, porzućcie kłamstwo i płonne nadzieje, że poprzez magdalenkowe sitwy przyjdzie jakakolwiek dla Ojczyzny odmiana, jakikolwiek zrodzi się ratunek. Sami musicie, sami o tym zdecydować, wystawiając jedną Listę Narodową a na niej najlepszych Rzeczypospolitej Obywateli.

Starania będą różne. I dobrze, że obudzony Naród w końcu je podejmie, ale Lista musi być jedna bo Polskę trzeba z wrażych rąk odebrać. Musicie Narodowi pokazać nadzieję i udowodnić, że dla Polski konieczna jedność i współpraca będą także po wyborach. Bez tego nikt Wam nie zaufa, niczego nie stworzycie.

Żadna z sił władających dzisiaj Polską na Was nie czeka i wszystkie one będą Wam przeszkadzać. W budowie jedności próżno wyglądać pomocy, ale to nasz cel pierwszorzędny, warunek naszego i Ojczyzny trwania. Zabójcza słabość Polski w waszych sercach szuka dzisiaj siły, choć niemało tam i trucizny nienawiści, wlanej przez nieprzyjaciół. Musicie jednak sprostać, nie możecie się niemocy poddać.

Cel został wybrany, kierunek przyjęty, nie można się wahać ani odstępować. Bo inaczej, co opowiecie kiedyś swoim dzieciom, co swoim wnukom będziecie mogli pozostawić?. Jak będziecie usprawiedliwiać swoją dzisiejszą bierność, dzisiejsze odwracanie głowy?. I strzeżcie się speców od trwonienia czasu danego na Ojczyzny ratowanie, mistrzów gaszenia patriotycznej energii, animatorów wysiadywania i biadolenia – nie dajcie się uwieść, nie popełnijcie tego błędu.

Jeżeli mając się za patriotę nie zrobisz teraz nic dla jednoczenia Polskich Sił - nie jesteś nim. Jeżeli masz się za lepszego od innych i tylko czekasz, aż łaskawie ktoś cię zauważy i poprosi, abyś mógł błyszczeć, sam okazji do zgody i dopomożenia wysiłkom innych nie szukając; nie łudź się - już nigdy nie zabłyśniesz. Jeżeli dzisiaj dobro swojej partyjki przedkładasz nad porozumienie wspólne, nie spodziewaj się poklasku – nie na to Ojczyzna czeka.

 

Polaka musi być, wszystko inne marność.

Los jej ciężki a przyszłość nieznana. Może stać się tak, że robiąc dzisiaj to co zwykle, aby egoistycznym sprostać wymaganiom, zasłużysz niedługo jedynie na miano zdrajcy - nie było Cię, gdy byłeś potrzebny.

Naród Polski nie zapomni i nigdy się nie podda.

Patrzy i słucha – słucha i cierpi – cierpi i walczy – walczy i zwycięża!!!

 


 

 

Informacja o inicjatywie konsolidacyjnej "Lista Narodowa" została umieszczona w specjalnym numerze naszego pisma "PATRIOTA", który możecie Państwo pobrać i wydrukować w potrzebnej ilości kopii ze znajdującego się poniżej załącznika.

Redakcja Serwisu

www.wroclawskikomitet.pl

<< pierwsza < poprzednia 1 2 następna > ostatnia >>
Strona 1 z 2